Pomocnik Górnika czeka na... ważny telefon. Od kogo?

15.05.2011
- Jeszcze nie miałem okazji porozmawiać ze Słowakami grającymi w Polonii Bytom. Żal mi ich, bo wiem w jakiej są sytuacji - powiedział Robert Jeż, gracz Górnika Zabrze, który w piątek pogrążył bytomian.
Były zawodnik słowackiej Żyliny strzelił przy Olimpijskiej dwa gole, w tym zwycięskiego w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. - Czy to mój najlepszy mecz w barwach Górnika? Jeśli weźmiemy pod uwagę dwa gole i zwycięstwo, to na pewno tak. Ciężko mi jednak oceniać swoją postawę w całym meczu - przyznał Jeż.

Słowak ma nadzieję nie tylko na dobry wynik w polskiej lidze. Chciałby też pomóc reprezentacji swojego kraju w eliminacjach do polsko-ukraińskich mistrzostw Europy. Vladimir Weiss, selekcjoner kadry narodowej, miał go okazję oglądać we wtorkowym meczu z Legią Warszawa. - Nie znam zawodnika, który nie chciałby grać w kadrze. Staram się grać jak najlepiej, ale decyzja należy do trenera. 4 czerwca gramy z Andorą w Bratysławie, w nadchodzącym tygodniu powinny już być znane powołania. Selekcjoner obiecał, że do mnie zadzwoni - mówił Słowak.

Bohater meczu z Polonią powiedział też, jakie cele mają zabrzanie na ostatnie kolejki ligowego sezonu. - Przede wszystkim chcemy zdobyć jak najwięcej punktów. Zobaczymy wtedy jakimi wynikami zakończą się mecze innych drużyn i na którym miejscu skończymy sezon. Jedno jest pewne, z naszego punktu widzenia - poza mistrzostwem i spadkiem - wszystko jest jeszcze możliwe - zakończył.
źródło: gornikzabrze.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również