Polska - Włochy 1-3. W Spodku lepiej, ale ciągle bardzo źle...

27.08.2011
Nie najlepiej wygląda reprezentacja Polski siatkarzy przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy. Nasi zawodnicy przegrali dziś kolejny mecz w Memoriale Huberta Wagnera, rozgrywanym w Katowicach.
Publiczność w Spodku starała się jak zwykle. Siatkarze też starali się odkupić winy za wczorajszą kompromitującą porażkę do zera z niżej notowanymi Czechami. Zagrali tym razem lepiej, ale Włosi to zupełnie inny "rozmiar kapelusza". Mecz toczył się jednak bardzo dziwnie...

Początek zapowiadał bowiem, że zawodnicy Andrei Anastasiego, włoskiego selekcjonera Polaków, zostaną zmieceni z parkietu. Rywale pozwolili Polakom na zdobycie zaledwie piętnastu punktów. To sprawiło, że drużyna z Półwyspu Apenińskiego trochę się rozluźniła, co bezlitośnie wykorzystali gospodarze Memoriału, wygrywając jeszcze wyżej - do 13!

W trzeciej partii minimalnie w końcówce lepsi okazali się Włosi. Logika podpowiadała, że teraz czas na zwycięstwo Polaków. I rzeczywiście, w czwartej partii nasi zawodnicy spisywali się lepiej i na pierwszej przerwie technicznej jeszcze prowadzili. W środkowej fazie seta Włosi jednak odskoczyli i dowieźli zwycięstwo do końca.

Polacy na pewno nie wygrają więc Memoriału Huberta Wagnera, ale cieszą przynajmniej drobne symptomy poprawy. Choć z drugiej strony, doprawdy, trudno było zagrać gorzej, niż wczoraj z Czechami.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również