Pokonali Górnik, więc teraz podpisali kontrakty w... Zabrzu

22.06.2010
Górnik pozyskał dwóch zawodników z Nowego Sącza: Macieja Bębenka i Michała Jonczyka. 18-latka Tomasz Wałdoch chciał już jakiś czas temu ściągnąć do... Schalke 04 Gelsenkirchen!
- Zdajemy sobie sprawę, że to jest duże osłabienie dla Sandecji, ale negocjacje były przyjemne. Szybko doszliśmy do porozumienia - przyznał prezes. Pozyskany duet zdecydowanie wyróżniał się w zespole z Nowego Sącza. - Michał Jonczyk to nadzieja polskiej piłki. Maciej Bębenek? Najlepszy zawodnik tego zespołu - komplementował Mazur, z którego zdaniem zgadza się dyrektor sportowy Górnika, Tomasz Wałdoch. - Nasze oczekiwania są bardzo wysokie. Bardzo na nich liczę - powiedział.

Wałdoch chciał Jonczyka już wcześniej, jeszcze za czasów pracy w Schalke Gelsenkirchen. Sprowadzenie młodego piłkarza do Zabrza to był główny cel dyrektora. - Byłem pod wrażeniem gry Michała. Wtedy temat został szybko zamknięty. Cieszę się, że udało mi się go ściągnąć teraz - stwierdził. - Powoli nam się tu robi reprezentacja do lat 18. Brakuje już tylko środkowego obrońcy z tej drużyny - żartobliwie dodał Mazur.

O Michała Jonczyka walczyło kilka klubów ekstraklasy. 18-latek jednak wybrał Górnika. - Pierwsze rozmowy z dyrektorem Wałdochem i prezesem Mazurem zaskoczyły mnie. Pełen profesjonalizm. Spotkanie odbyło się 10 dni temu. Do Zabrza przyjechałem w czwartek na rozmowy i już wtedy wszystko załatwiliśmy - powiedział nowy nabytek "Trójkolorowych”. - Będę walczył o miejsce w składzie, od pierwszego treningu będę się starał udowodnić, że to mi się należy miejsce w jedenastce - powiedział tuż po podpisaniu umowy.

Takie same deklaracje składa Bębenek. - Wszystko się wyjaśni na zielonej murawie. Trzeba na niej zostawić dużo zdrowia. Bardzo się cieszę, że tu trafiłem - mówił pomocnik, który przyznał, że jest duża różnica między klubami, w których już występował, a Górnikiem. - Ogromny przeskok pod względem medialności czy spraw marketingowych. Górnik to wielka firma - ocenił. Obaj zawodnicy podpisali trzyletnie umowy.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również