Pojedynek dwóch beniaminków na zakończenie udanego sezonu
29.05.2011
Powód I - rewolucja kadrowa?
Lista zawodników, którzy mogą odejść z Górnika po sezonie jest długa. W mediach pojawiały się nazwiska Adama Stachowiaka, Sebastiana Nowaka, Adama Banasia, Roberta Jeża, Daniela Sikorskiego czy Tomasza Zahorskiego. Niektóre kluby podobno chcą nawet trenera Adama Nawałkę. Jakby tego było mało, kontrakty kończą się Piotrowi Gierczakowi, Mateuszowi Sławikowi, Mariuszowi Magierze i Grzegorzowi Boninowi.
Ci dwaj ostatni otrzymali propozycje nowych kontraktów, jednak niekoniecznie muszą w Zabrzu zostać. - Do środy mam czas, by podjąć decyzję. Nie bez znaczenia będzie to, czy Górnik zakwalifikuje się do europejskich pucharów. To na pewno będzie jeden z aspektów, który wezmę pod uwagę - mówił przed spotkaniem z Koroną Kielce Grzegorz Bonin. Dziś już wiadomo, że miejsce na koniec sezonu atutem klubu nie będzie...
Powód II - zmienią adres?
W końcu ma się rozpocząć budowa nowego stadionu. Jednak zanim futbolowa arena powstanie, "Trójkolorowi" mają dwa wyjścia - albo grać na placu budowy dla 3,5 tysiąca widzów, albo przeprowadzić się na inny obiekt. - Myślimy o alternatywnym stadionie. Zgłosimy nasz obiekt do rozgrywek, ale rozważamy inne możliwości. Należy poważnie się zastanowić, czy nie niwelować naszego potencjału kibicowskiego poprzez zamknięcie części stadionu w związku z budową - przyznał prezes klubu, Tomasz Młynarczyk. Może się okazać, że dzisiejszy mecz będzie ostatnim na długi czas przy Roosevelta.
Powód III - będzie najwyższe miejsce?
Obecny sezon pod względem sportowym jest niewątpliwie dla Górnika udany. Zespół skazywany przez niektórych na pewny spadek plasuje się w górnej połowie tabeli. Niespodziewanie włączył się do walki o Ligę Europejską. Przełamał wiele złych dla siebie pass. Dzięki temu zabrzanie wciąż mają szansę na piąte miejsce w tabeli. A gdyby takowe zajęli, byłaby to ich najwyższa pozycja od... 1995 roku. Wtedy to właśnie od "Trójkolorowych" w kraju lepsze były tylko cztery drużyny.
Powód IV - skoro przełamują passy...
Po raz pierwszy od wielu lat wygrali z Wisłą Kraków. W końcu pokonali Lecha Poznań czy Koronę Kielce. Przerywanie złych pass to w tym sezonie specjalność Górnika. A z Widzewem nie wygrali na własnym stadionie od dziewięciu lat... - Ja też jeszcze w swojej karierze z tym klubem nie wygrałem. Również za czasów gry w ŁKS-ie - przypomniał Mariusz Magiera.
Powód V - w jednej klasyfikacji zabrzanin może być najlepszy
Jeśli na boisku przez 90 minut będzie występował wspomniany wyżej Magiera, będzie mógł się pochwalić nie lada wyczynem. Do tej pory grał we wszystkich ligowych spotkaniach, w pełnym wymiarze czasowym. Podobnym bilansem może się pochwalić tylko trzech innych zawodników ekstraklasy: Andrius Skerla z Jagiellonii Białystok, Łukasz Surma z Lechii Gdańsk i Piotr Celeban ze Śląska Wrocław.
Powód VI - pojedynek dwóch beniaminków, który lepszy?
Zarówno Górnik, jak i Widzew, w zeszłym sezonie walczyli na I-ligowym froncie. Wtedy zdecydowanie lepsi byli łodzianie, którzy sezon skończyli z 16-punktową przewagą nad zabrzanami. Teraz w tabeli RTS ma ledwie "oczko" więcej.
Górnik Zabrze - Widzew Łódź
niedziela, 17:00
sędziuje Péter Solymosi (Węgry)
Przypuszczalny skład
Górnik: Sławik - Bemben, Danch, Banaś, Magiera - Bonin, Marciniak, Kwiek, Wodecki - Jeż - Sikorski.
Lista zawodników, którzy mogą odejść z Górnika po sezonie jest długa. W mediach pojawiały się nazwiska Adama Stachowiaka, Sebastiana Nowaka, Adama Banasia, Roberta Jeża, Daniela Sikorskiego czy Tomasza Zahorskiego. Niektóre kluby podobno chcą nawet trenera Adama Nawałkę. Jakby tego było mało, kontrakty kończą się Piotrowi Gierczakowi, Mateuszowi Sławikowi, Mariuszowi Magierze i Grzegorzowi Boninowi.
Ci dwaj ostatni otrzymali propozycje nowych kontraktów, jednak niekoniecznie muszą w Zabrzu zostać. - Do środy mam czas, by podjąć decyzję. Nie bez znaczenia będzie to, czy Górnik zakwalifikuje się do europejskich pucharów. To na pewno będzie jeden z aspektów, który wezmę pod uwagę - mówił przed spotkaniem z Koroną Kielce Grzegorz Bonin. Dziś już wiadomo, że miejsce na koniec sezonu atutem klubu nie będzie...
Powód II - zmienią adres?
W końcu ma się rozpocząć budowa nowego stadionu. Jednak zanim futbolowa arena powstanie, "Trójkolorowi" mają dwa wyjścia - albo grać na placu budowy dla 3,5 tysiąca widzów, albo przeprowadzić się na inny obiekt. - Myślimy o alternatywnym stadionie. Zgłosimy nasz obiekt do rozgrywek, ale rozważamy inne możliwości. Należy poważnie się zastanowić, czy nie niwelować naszego potencjału kibicowskiego poprzez zamknięcie części stadionu w związku z budową - przyznał prezes klubu, Tomasz Młynarczyk. Może się okazać, że dzisiejszy mecz będzie ostatnim na długi czas przy Roosevelta.
Powód III - będzie najwyższe miejsce?
Obecny sezon pod względem sportowym jest niewątpliwie dla Górnika udany. Zespół skazywany przez niektórych na pewny spadek plasuje się w górnej połowie tabeli. Niespodziewanie włączył się do walki o Ligę Europejską. Przełamał wiele złych dla siebie pass. Dzięki temu zabrzanie wciąż mają szansę na piąte miejsce w tabeli. A gdyby takowe zajęli, byłaby to ich najwyższa pozycja od... 1995 roku. Wtedy to właśnie od "Trójkolorowych" w kraju lepsze były tylko cztery drużyny.
Powód IV - skoro przełamują passy...
Po raz pierwszy od wielu lat wygrali z Wisłą Kraków. W końcu pokonali Lecha Poznań czy Koronę Kielce. Przerywanie złych pass to w tym sezonie specjalność Górnika. A z Widzewem nie wygrali na własnym stadionie od dziewięciu lat... - Ja też jeszcze w swojej karierze z tym klubem nie wygrałem. Również za czasów gry w ŁKS-ie - przypomniał Mariusz Magiera.
Powód V - w jednej klasyfikacji zabrzanin może być najlepszy
Jeśli na boisku przez 90 minut będzie występował wspomniany wyżej Magiera, będzie mógł się pochwalić nie lada wyczynem. Do tej pory grał we wszystkich ligowych spotkaniach, w pełnym wymiarze czasowym. Podobnym bilansem może się pochwalić tylko trzech innych zawodników ekstraklasy: Andrius Skerla z Jagiellonii Białystok, Łukasz Surma z Lechii Gdańsk i Piotr Celeban ze Śląska Wrocław.
Powód VI - pojedynek dwóch beniaminków, który lepszy?
Zarówno Górnik, jak i Widzew, w zeszłym sezonie walczyli na I-ligowym froncie. Wtedy zdecydowanie lepsi byli łodzianie, którzy sezon skończyli z 16-punktową przewagą nad zabrzanami. Teraz w tabeli RTS ma ledwie "oczko" więcej.
Górnik Zabrze - Widzew Łódź
niedziela, 17:00
sędziuje Péter Solymosi (Węgry)
Przypuszczalny skład
Górnik: Sławik - Bemben, Danch, Banaś, Magiera - Bonin, Marciniak, Kwiek, Wodecki - Jeż - Sikorski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów