Pogoń - Górnik 2-2. "Człowiek w masce" wszystkiego nie obroni...
28.04.2014
<strong>Wydarzenie</strong>
Kolejny raz Górnika uratował Radosław Sobolewski. Grający dzisiaj na środku defensywny zawodnik doprowadził do wyrównania uderzeniem głową po rzucie wolnym, wykonywanym przez Szymona Drewniaka. "Sobol" wygrał powietrzny pojedynek z Adamem Frączczakiem. Warto nadmienić, że... rzutu wolnego nie powinno być, ponieważ Przemysław Oziębała, zanim doszło do starcia z Hernanim, po którym zostało odgwizdane przewinienie, zagrał ręką.
<strong>Bohater</strong>
Do bramki Górnika wrócił Pavels Steinbors, który grał w specjalnej masce - to efekt kontuzji, jakiej nabawił się w meczu z Legią Warszawa, gdy zderzył się z Antonim Łukasiewiczem. "Paweł" popisał się trzema świetnymi interwencjami. W pierwszej połowie obrona gości zagapiła się przy szybko rozegranym rzucie rożnym, przez co Frączczak uderzył na bramkę Łotysza, ten jednak zdołał zablokować strzał. Swój udział w tej interwencji miał Iwan, który zrobił wślizg i trącił piłkę. W drugiej połowie bramkarz w świetnym stylu obronił uderzenie głową Robaka i mocny strzał Pavle'a Popary z dystansu.
<strong>Rozczarowanie</strong>
Nie jest to niespodzianka - gra Górnika w defensywie. Zabrzanie nie grali źle jak na mecz wyjazdowy, stworzyli sobie kilka okazji strzeleckich, ale po raz kolejny fatalnie zachowywali się pod własną bramką. Idealnym tego przykładem była druga bramka Robaka - po stracie na środku boiska, w polu karnym zderzyli się Sobolewski i Adam Danch, przez co napastnik Pogoni - po podaniu Rafała Murawskiego - strzelił gola tuż przed przerwą.
<strong>Co ciekawego:</strong>
- Marcin Robak w pierwszej połowie dwa razy uderzył na bramkę Górnika i... zdobył dwa gole. W drugim meczu wyjazdowym z rzędu zespół z Zabrza stracił gola tuż po pierwszym gwizdku sędziego. Po wrzucie z autu w pole karne, defensywa zabrzan zdołała wybić piłkę przed "16", tam jednak pojedynek z Frączczakiem przegrał Mateusz Zachara. Piłka trafiła do Hernaniego, który stał tyłem do bramki, a mimo to... zagrał na wolne pole do Robaka, który wyprowadził Pogoń na prowadzenie.
- Górnik pierwszy raz doprowadził do wyrównania po bardzo ładnej akcji, w której prostopadłym podaniem popisał się Dzikamai Gwaze. Piłkę na prawym skrzydle przejął Paweł Olkowski, a ten odegrał do wbiegającego w polu karnym Bartosza Iwana. Pomocnik uprzedził Sebastiana Rudola i zdobył swoją szóstą bramkę w tym sezonie. Akcja jak za czasów Adama Nawałki...
- Iwan mógł zdobyć gola nieco szybciej. Po bardzo dobrym dośrodkowaniu Łukasza Madeja, pomocnik uderzył piłkę głową, a ta odbiła się od poprzeczki.
- W pierwszej połowie Jakub Bąk minął w polu karnym, wykonującego wślizg, Adama Dancha i lewą nogą uderzył na bramkę gości. Piłka nieznacznie minęła słupek.
- Danch pod koniec meczu uderzał z kilku metrów - po dośrodkowaniu Drewniaka z rzutu wolnego i sporym zamieszaniu w polu karnym - z dosyć ostrego kąta. Piłka minęła bramkę.
- Z występu w Wielkich Derbach Śląska wyeliminował się Łukasz Madej, który w drugiej połowie otrzymał żółtą kartkę, która powoduje, że zawodnik będzie musiał pauzować w następnej kolejce. Chwilę później piłkarz - łagodnie mówiąc - nie był zadowolony z decyzji sztabu szkoleniowego, który zdjął go z boiska.
- Wystawiać do składu tych, którzy odejdą, czy nie? Zdania były podzielone, więc... sztab szkoleniowy podzielił duet, o którym w tym kontekście mówiło się najwięcej. Paweł Olkowski zaczął mecz w wyjściowym składzie, a Prejuce Nakoulma rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych.
- Nakoulma w doliczonym czasie gry przeprowadził rajd, który powinien zakończyć się bramką dla Górnika. "Prezes" jednak zmarnował wyśmienitą okazję. Co ciekawe, "Prezes" ostatni raz wpisał się na listę strzelców w grudniowym meczu z Widzewem Łódź. To właśnie wtedy zabrzanie wygrali po raz ostatni...
- Oba zespoły podtrzymały swoje passy. Górnik wciąż pozostaje bez wygranej w tym roku, z kolei Pogoń w dalszym ciągu jest niepokonana w 2014 roku.
- "Trójkolorowi" oddali w tym spotkaniu... dwa celne strzały.
Kolejny raz Górnika uratował Radosław Sobolewski. Grający dzisiaj na środku defensywny zawodnik doprowadził do wyrównania uderzeniem głową po rzucie wolnym, wykonywanym przez Szymona Drewniaka. "Sobol" wygrał powietrzny pojedynek z Adamem Frączczakiem. Warto nadmienić, że... rzutu wolnego nie powinno być, ponieważ Przemysław Oziębała, zanim doszło do starcia z Hernanim, po którym zostało odgwizdane przewinienie, zagrał ręką.
<strong>Bohater</strong>
Do bramki Górnika wrócił Pavels Steinbors, który grał w specjalnej masce - to efekt kontuzji, jakiej nabawił się w meczu z Legią Warszawa, gdy zderzył się z Antonim Łukasiewiczem. "Paweł" popisał się trzema świetnymi interwencjami. W pierwszej połowie obrona gości zagapiła się przy szybko rozegranym rzucie rożnym, przez co Frączczak uderzył na bramkę Łotysza, ten jednak zdołał zablokować strzał. Swój udział w tej interwencji miał Iwan, który zrobił wślizg i trącił piłkę. W drugiej połowie bramkarz w świetnym stylu obronił uderzenie głową Robaka i mocny strzał Pavle'a Popary z dystansu.
<strong>Rozczarowanie</strong>
Nie jest to niespodzianka - gra Górnika w defensywie. Zabrzanie nie grali źle jak na mecz wyjazdowy, stworzyli sobie kilka okazji strzeleckich, ale po raz kolejny fatalnie zachowywali się pod własną bramką. Idealnym tego przykładem była druga bramka Robaka - po stracie na środku boiska, w polu karnym zderzyli się Sobolewski i Adam Danch, przez co napastnik Pogoni - po podaniu Rafała Murawskiego - strzelił gola tuż przed przerwą.
<strong>Co ciekawego:</strong>
- Marcin Robak w pierwszej połowie dwa razy uderzył na bramkę Górnika i... zdobył dwa gole. W drugim meczu wyjazdowym z rzędu zespół z Zabrza stracił gola tuż po pierwszym gwizdku sędziego. Po wrzucie z autu w pole karne, defensywa zabrzan zdołała wybić piłkę przed "16", tam jednak pojedynek z Frączczakiem przegrał Mateusz Zachara. Piłka trafiła do Hernaniego, który stał tyłem do bramki, a mimo to... zagrał na wolne pole do Robaka, który wyprowadził Pogoń na prowadzenie.
- Górnik pierwszy raz doprowadził do wyrównania po bardzo ładnej akcji, w której prostopadłym podaniem popisał się Dzikamai Gwaze. Piłkę na prawym skrzydle przejął Paweł Olkowski, a ten odegrał do wbiegającego w polu karnym Bartosza Iwana. Pomocnik uprzedził Sebastiana Rudola i zdobył swoją szóstą bramkę w tym sezonie. Akcja jak za czasów Adama Nawałki...
- Iwan mógł zdobyć gola nieco szybciej. Po bardzo dobrym dośrodkowaniu Łukasza Madeja, pomocnik uderzył piłkę głową, a ta odbiła się od poprzeczki.
- W pierwszej połowie Jakub Bąk minął w polu karnym, wykonującego wślizg, Adama Dancha i lewą nogą uderzył na bramkę gości. Piłka nieznacznie minęła słupek.
- Danch pod koniec meczu uderzał z kilku metrów - po dośrodkowaniu Drewniaka z rzutu wolnego i sporym zamieszaniu w polu karnym - z dosyć ostrego kąta. Piłka minęła bramkę.
- Z występu w Wielkich Derbach Śląska wyeliminował się Łukasz Madej, który w drugiej połowie otrzymał żółtą kartkę, która powoduje, że zawodnik będzie musiał pauzować w następnej kolejce. Chwilę później piłkarz - łagodnie mówiąc - nie był zadowolony z decyzji sztabu szkoleniowego, który zdjął go z boiska.
- Wystawiać do składu tych, którzy odejdą, czy nie? Zdania były podzielone, więc... sztab szkoleniowy podzielił duet, o którym w tym kontekście mówiło się najwięcej. Paweł Olkowski zaczął mecz w wyjściowym składzie, a Prejuce Nakoulma rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych.
- Nakoulma w doliczonym czasie gry przeprowadził rajd, który powinien zakończyć się bramką dla Górnika. "Prezes" jednak zmarnował wyśmienitą okazję. Co ciekawe, "Prezes" ostatni raz wpisał się na listę strzelców w grudniowym meczu z Widzewem Łódź. To właśnie wtedy zabrzanie wygrali po raz ostatni...
- Oba zespoły podtrzymały swoje passy. Górnik wciąż pozostaje bez wygranej w tym roku, z kolei Pogoń w dalszym ciągu jest niepokonana w 2014 roku.
- "Trójkolorowi" oddali w tym spotkaniu... dwa celne strzały.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów