Pogoń - Górnik 1-4. Ależ oni grają! Zabrzanie zdemolowali szczecinian

05.10.2013
Rewelacyjna forma Górnika Zabrze! Zawodnicy Adama Nawałki zmiażdżyli na wyjeździe mocną przecież Pogoń Szczecin. Klasą dla siebie był Mateusz Zachara, który zdobył dwa gole i zaliczył asystę.
Wydarzenie
Górnik znakomicie otworzył hitowo zapowiadające się spotkanie. W 8. minucie Paweł Olkowski wrzucił piłkę z autu na głowę Mateusza Zachary, ten zgrał do wbiegającego prawym skrzydłem Łukasza Madeja. Pomocnik zabrzan popędził na bramkę, łatwo minął Wojciecha Gollę, a potem z ostrego kąta pokonał Radosława Janukiewicza.

Bohater
Mateusz Zachara. Napastnik zabrzan, który był długo zewsząd krytykowany, zaczął wreszcie dochodzić do formy. Już ostatnie mecze pokazywały, że drzemie w nim potencjał. Dziś zagrał znakomicie. Strzelił dwa gole i zaliczył asystę przy trafieniu Łukaszu Madeja. W 87. minucie 23-latek dobił gospodarzy po idealnym dograniu Bartosza Iwana.

Antybohater
Katastrofalnie zachował się Edi Andradina, doświadczony zawodnik Pogoni Szczecin. Trener Dariusz Wdowczyk, który w tym sezonie nie stawia na Brazylijczyka, dał mu szansę wejścia na boisko, a już cztery minuty później gorzko tego żałował. Edi popełnił fatalny błąd na 30. metrze od własnej bramki, dając sobie zabrać piłkę Siergiejowi Mosznikowowi. Estończyk pędził na bramkę, więc Andradina złapał go za nogi i wyleciał z boiska.

Co ciekawego
- Zabrzanie upodobali sobie dziś zadawanie ciosów na początku połów. W drugiej połowie obie drużyny rozegrały ledwie trzy minuty, gdy Górnik zdobył drugą bramkę. Z rzutu wolnego świetnie dośrodkował Seweryn Gancarczyk, a głową Janukiewicza pokonał Zachara.

- Tuż po czerwonej kartce dla Andradiny, Górnik ostatecznie dobił Pogoń. Fenomenalnym strzałem z 30. metrów z rzutu wolnego popisał się Krzysztof Mączyński. To był jego pierwszy gol w tym sezonie.

- W 77. minucie Pogoń zdobyła honorową bramkę. Takafumi Akahoshi dograł z lewej strony do Donalda Djousse, źle do dośrodkowania wyszedł Pavels Steinbors i Kameruńczyk głową wbił piłkę do pustej bramki.

- Bartosz Ława, doświadczony pomocnik szczecinian, tydzień temu rozegrał 300. mecz w ekstraklasie. Z tej okazji przed pierwszym gwizdkiem władze Pogoni uhonorowały go okolicznościowymi upominkami.

- Po raz pierwszy w tym sezonie w wyjściowej jedenastce zabrzan zabrakło miejsca dla Prejuce'a Nakoulmy. Skrzydłowy z Burkina Faso na treningu nabawił się kontuzji mięśnia i trener nie ryzykował wystawienia go. Jak się okazało, istnieje życie bez niego.

- W Górniku zadebiutował środkowy obrońca z Bośni i Hercegowiny Boris Pandża. Słabo radził sobie z wyprowadzaniem piłki, ale w defensywie spisywał się poprawnie.

- W zespole Pogoni zadebiutował z kolei Wojciech Lisowski, były obrońca Piasta Gliwice.

- W drugiej połowie poważnej kontuzji doznał Mateusz Lewandowski, defensor szczecinian, który musiał pojechać do szpitala na badania.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również