Pogoń - Górnik 1-1. Punkt zdobyty w końcówce

30.10.2015
Górnik Zabrze wyrównał na kilka minut przed końcem spotkania. W sytuacji "Trójkolorowych" remis jednak mało daje...
Norbert Barczyk/Pressfocus
Wydarzenie
Wydawało się, że Górnik przegra siódmy mecz z rzędu, a jednak... po raz siódmy zremisował. Kilka minut przed końcem spotkania nieatakowany Roman Gergel zagrał na lewo do Łukasza Madeja. Ten chciał w polu karnym odegrać do Słowaka, który jednak nie opanował piłki, tylko ją lekko trącił. Szczęśliwie futbolówka trafiła pod nogi Aleksandra Kwieka, który doprowadził do wyrównania.

Bohater
W pierwszej połowie kilka razy bardzo dobrymi interwencjami popisał się Dawid Kudła, wychowanek MSPN-u Górnik Zabrze. Najpierw palcami odbił nad poprzeczkę ładny strzał Łukasza Madeja, później skutecznie zatrzymał uderzenie z kilku metrów Bartosza Kopacza, a na koniec wygrał pojedynek sam na sam z Maciejem Korzymem.  Zwłaszcza po tej trzeciej okazji koledzy z drużyny mogą dziękować mu za uratowanie skóry. Bramkarz świetnie spisał się też w doliczonym czasie gry - obronił groźne uderzenie Pawła Widanowa.

Rozczarowanie
Dla Górnika było to ostatnie wyjazdowe spotkanie w rundzie jesiennej. Zabrzanie poza Roosevelta rozegrali osiem meczów i nie wygrali ani razu! "Trójkolorowi" poza swoim terenem zdobyli zaledwie cztery punkty. Nie dziwi więc fakt, że śląska ekipa jest w strefie spadkowej.

Co ciekawego:
- Obie drużyny podeszły do spotkania mocno osłabione. "Portowcy" musieli sobie radzić bez Jarosława Fojuta (kartki), Sebastiana Rudola, Karola Danielaka, Huberta Matyni i Ricardo Nunesa (kontuzje). Z kolei zabrzanie grali bez Rafała Kosznika (kartki), Erika Grendela, Radosława Sobolewskiego, Mariusza Magiery, Oleksandra Szeweluchina (kontuzje).

- 1-0 dla Pogoni powinno być już na początku drugiej połowy. Mateusz Lewandowski świetnie zagrał do wybiegającego Łukasza Zwolińskiego. Napastnik Pogoni długo biegł z piłką, aż w końcu... będąc przed Grzegorzem Kasprzikiem padł na murawę. Trzeba jednak zaznaczyć, że cały czas przeszkadzał mu Rafał Kurzawa.

- Chwilę po wejściu na boisku, bardzo dobrym podaniem popisał się Michał Janota. Pomocnik dośrodkował w pole karne, gdzie dobrze wybiegł do piłki Kurzawa. Z kilku metrów strzelił jednak obok bramki...

- Pogoń mogła pójść za ciosem. Chwilę po golu Matrasa, Kasprzik obronił uderzenie Władimira Dwaliszwilego.

- To 64. mecz Górnika z rzędu, w którym pada przynajmniej jeden gol.

- Zabrzan wspierało około 100 kibiców Górnika.


Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze 1-1 (0-0)
1-0 - Matras, 73 min
1-1 - Kwiek, 87 min

Pogoń: Kudła - Lewandowski, Czerwiński, Murawski, Frączczak - Małecki (62. Dwaliszwili), Murawski, Matras, Akahoshi, Listkowski (68. Murayama) - Zwoliński (81. Przybecki). Trener: Czesław Michniewicz.

Górnik: Kasprzik - Widanow, Danch, Kopacz, Słodowy - Kwiek, Dźwigała (71. Przybylski) - Gergel, Madej, Kurzawa (77. Ćerimagić) - Korzym (67. Janota). Trener: Leszek Ojrzyński.

Żółte kartki: Małecki, Matras, Murayama - Dźwigała, Słodowy.
Sędziował Szymon Marciniak (Płock).
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również