Podium AWF-u Katowice. Mistrz obronił tytuł w Wiśle
20.07.2014
W Wiśle czempionat miał bardzo ciekawy przebieg. Po skokach na obiekcie im. Adama Małysza prowadził Mateusz Wantulok, który przed biegiem na dystansie 10 kilometrów miał 29 sekund przewagi nad Szczepanem Kupczakiem i 41 sek. nad obrońcą tytułu, Pawłem Słowiokiem. Druga część rywalizacji odbyła się na trasie nartorolkowej ośrodka „Jonidło”. Pochodzący z Wisły Słowiok systematycznie zbliżał się do najgroźniejszych konkurentów, aż wreszcie obu wyprzedził. Finisz nieco ponad 4 sek. przed drugim Wantulokiem. Strata brązowego medalisty Kupczaka wyniosła przeszło 1 minutę.
W mistrzowskiej konkurencji sklasyfikowano łącznie 16 zawodników. Nasz region reprezentowali jeszcze uczniowie Szkoły Mistrzostwa Sportowego Szczyrk w Buczkowicach. Najlepiej z nich wypadł Paweł Twardosz, któremu przypadło w udziale 7. miejsce.
– Jestem bardzo zadowolony z biegu, zwłaszcza na tej trasie, która jest dość płaska. Po skokach wydawało mi się, że ciężko będzie odrobić stratę. W czasie pierwszych okrążeń poszedłem mocno do przodu. Dogoniłem Mateusza, a na przedostatnim kółku mocno przyspieszyłem i udało się go wyprzedzić – opowiada Paweł Słowiok.
– Paweł był naprawdę mocny. Do połowy biegło mi się dobrze, potem jednak czułem takiego przysłowiowego „muła” i brakowało mi świeżości podczas biegu. Wiadomo, że są to Mistrzostwa Polski, jednak moje przygotowania do zawodów nie były zbyt duże. Poza tym czas między skokami a biegiem nie był wystarczający, dlatego nie byłem w stanie wejść na wyższe obroty – ocenia z kolei Mateusz Wantulok.
W mistrzowskiej konkurencji sklasyfikowano łącznie 16 zawodników. Nasz region reprezentowali jeszcze uczniowie Szkoły Mistrzostwa Sportowego Szczyrk w Buczkowicach. Najlepiej z nich wypadł Paweł Twardosz, któremu przypadło w udziale 7. miejsce.
– Jestem bardzo zadowolony z biegu, zwłaszcza na tej trasie, która jest dość płaska. Po skokach wydawało mi się, że ciężko będzie odrobić stratę. W czasie pierwszych okrążeń poszedłem mocno do przodu. Dogoniłem Mateusza, a na przedostatnim kółku mocno przyspieszyłem i udało się go wyprzedzić – opowiada Paweł Słowiok.
– Paweł był naprawdę mocny. Do połowy biegło mi się dobrze, potem jednak czułem takiego przysłowiowego „muła” i brakowało mi świeżości podczas biegu. Wiadomo, że są to Mistrzostwa Polski, jednak moje przygotowania do zawodów nie były zbyt duże. Poza tym czas między skokami a biegiem nie był wystarczający, dlatego nie byłem w stanie wejść na wyższe obroty – ocenia z kolei Mateusz Wantulok.
Polecane
Sporty zimowe