„Podchody” pod Łukasza Kruczka? Trener rozchwytywany
14.02.2014
Kilka tygodni temu zrobiło się głośno o możliwym podjęciu pracy przez trenera Łukasza Kruczka z reprezentacją... Austrii. Temat jednak ucichł. Ale podczas Igrzysk Olimpijskich polscy skoczkowie imponują formą. Złoto indywidualne zdobył już Kamil Stoch. I wątek błyskawicznie powrócił. Oficjalnie w tej „palącej” kwestii wypowiedział się prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Apoloniusz Tajner, który docenia zasługi szkoleniowca z Buczkowic. – Ma 38 lat, jest w sile wieku i zebrał już spore doświadczenie. Jest nowoczesny, cechuje go witalność, energia. Potrafi stworzyć dobrą atmosferę w grupie, a to 50 procent sukcesu, by trening przynosił sukcesy – tłumaczy prezes Tajner.
– Jestem przekonany, że będą „podchody” pod Łukasza Kruczka, ale znam go od czasów zawodniczych, znam jego sytuację rodzinną i nie sądzę, by chciał podjąć taką pracę „najemnika” – dodaje Apoloniusz Tajner. Sternik związku nie ma jednak złudzeń – Kruczka będą próbowały skusić inne federacje do podjęcia pracy w ich kraju. Z PZN szkoleniowiec ma umowę na czas nieokreślony i z całą pewnością w roli trenera polskich skoczków sezon dokończy. Co dalej?
– Jestem przekonany, że będą „podchody” pod Łukasza Kruczka, ale znam go od czasów zawodniczych, znam jego sytuację rodzinną i nie sądzę, by chciał podjąć taką pracę „najemnika” – dodaje Apoloniusz Tajner. Sternik związku nie ma jednak złudzeń – Kruczka będą próbowały skusić inne federacje do podjęcia pracy w ich kraju. Z PZN szkoleniowiec ma umowę na czas nieokreślony i z całą pewnością w roli trenera polskich skoczków sezon dokończy. Co dalej?
Polecane
Sporty zimowe