Podbeskidzie - Śląsk 0-1. Puchar Polski nie dla bielszczan...
18.10.2011
Wydarzenie
W 52. minucie Sebastian Mila zagrał piękną piłkę do Johana Voskampa, który ograł Bartłomieja Koniecznego i z bliska pokonał Richarda Zajaca, dając gościom prowadzenie.
Bohater
Sebastian Ziajka. Pomocnikowi Podbeskidzia chciało się grać najbardziej. Był zadziorny, podawał, odbierał, strzelał. Na pewno przybliżył się tym występem do gry w meczach ligowych. Porażka jest jego winą w najmniejszym stopniu.
Antybohater
Sędzia Marcin Szrek, za to, co zrobił w 33. minucie. Frantiszek Metelka zaatakował Sebastiana Milę, jednak kapitan Śląska teatralnie upadł na murawę. Arbiter wyciągnął żółtą kartkę, by ukarać go za symulowanie. Jako, że byłby to drugi kartonik Mili, piłkarz udał się już w kierunku szatni, a wściekły Johan Voskamp kopnął piłkę w kierunku Richarda Zajaca. Tyle, że nagle nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Szrek zorientował się, że musiałby dać Mili czerwoną kartkę, więc... zmienił decyzję, dyktując rzut wolny dla wrocławian. Ani Mila, ani Voskamp nie zostali ukarani...
Co ciekawego
- W 21. minucie Podbeskidzie trafiło do siatki, po tym jak Adam Cieśliński z bliska dobił strzał Mariusza Sachy po akcji Sebastiana Ziajki. Sędzia odgwizdał jednak spalonego. Raczej słusznie.
- Sebastian Mila, który pierwszy raz w karierze grał w Bielsku, nie przypadł do gustu miejscowej publiczności. Po tym, jak intensywnie domagał się karania kartkami piłkarzy "Górali", każde jego dojście do piłki było kwitowane buczeniem.
- Na trybunach był obecny Damian Chmiel, piłkarz Podbeskidzia, wypożyczony do GKS-u Katowice. To jego pierwsza wizyta przy Rychlińskiego od przeprowadzki na Bukową.
- Spodziewano się, że Jacek Broniewicz, środkowy obrońca bielszczan, dostanie szansę w tym meczu. Nie mógł jednak zagrać z powodu naciągnięcia mięśnia.
- W zespole "Górali" debiut zaliczył Mateusz Janeczko, zawodnik z drużyny Młodej Ekstraklasy. Na ławce siedział natomiast Daniel Gołuch, o którym było głośno kilka lat temu, kiedy wypożyczyło go włoskie Empoli.
- W porównaniu do weekendowych meczów ligowych, w wyjściowej jedenastce Podbeskidzia doszło do dziewięciu zmian. Ostali się tylko Richard Zajac i Bartłomiej Konieczny. Z kolei w zespole Śląska w porównaniu do spotkania z GKS-em Bełchatów zostali Sebastian Mila, Tadeusz Socha, Rok Elsner i Mariusz Pawelec.
W 52. minucie Sebastian Mila zagrał piękną piłkę do Johana Voskampa, który ograł Bartłomieja Koniecznego i z bliska pokonał Richarda Zajaca, dając gościom prowadzenie.
Bohater
Sebastian Ziajka. Pomocnikowi Podbeskidzia chciało się grać najbardziej. Był zadziorny, podawał, odbierał, strzelał. Na pewno przybliżył się tym występem do gry w meczach ligowych. Porażka jest jego winą w najmniejszym stopniu.
Antybohater
Sędzia Marcin Szrek, za to, co zrobił w 33. minucie. Frantiszek Metelka zaatakował Sebastiana Milę, jednak kapitan Śląska teatralnie upadł na murawę. Arbiter wyciągnął żółtą kartkę, by ukarać go za symulowanie. Jako, że byłby to drugi kartonik Mili, piłkarz udał się już w kierunku szatni, a wściekły Johan Voskamp kopnął piłkę w kierunku Richarda Zajaca. Tyle, że nagle nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Szrek zorientował się, że musiałby dać Mili czerwoną kartkę, więc... zmienił decyzję, dyktując rzut wolny dla wrocławian. Ani Mila, ani Voskamp nie zostali ukarani...
Co ciekawego
- W 21. minucie Podbeskidzie trafiło do siatki, po tym jak Adam Cieśliński z bliska dobił strzał Mariusza Sachy po akcji Sebastiana Ziajki. Sędzia odgwizdał jednak spalonego. Raczej słusznie.
- Sebastian Mila, który pierwszy raz w karierze grał w Bielsku, nie przypadł do gustu miejscowej publiczności. Po tym, jak intensywnie domagał się karania kartkami piłkarzy "Górali", każde jego dojście do piłki było kwitowane buczeniem.
- Na trybunach był obecny Damian Chmiel, piłkarz Podbeskidzia, wypożyczony do GKS-u Katowice. To jego pierwsza wizyta przy Rychlińskiego od przeprowadzki na Bukową.
- Spodziewano się, że Jacek Broniewicz, środkowy obrońca bielszczan, dostanie szansę w tym meczu. Nie mógł jednak zagrać z powodu naciągnięcia mięśnia.
- W zespole "Górali" debiut zaliczył Mateusz Janeczko, zawodnik z drużyny Młodej Ekstraklasy. Na ławce siedział natomiast Daniel Gołuch, o którym było głośno kilka lat temu, kiedy wypożyczyło go włoskie Empoli.
- W porównaniu do weekendowych meczów ligowych, w wyjściowej jedenastce Podbeskidzia doszło do dziewięciu zmian. Ostali się tylko Richard Zajac i Bartłomiej Konieczny. Z kolei w zespole Śląska w porównaniu do spotkania z GKS-em Bełchatów zostali Sebastian Mila, Tadeusz Socha, Rok Elsner i Mariusz Pawelec.
Polecane