"Po to buduje się u nas stadion, by grali na nim najlepsi polscy piłkarze"

20.05.2014
Runda wiosenna nie jest udana dla zawodników GKS-u Tychy. Władze klubu nie zamierzają jednak zmieniać trenera na ostatnie kolejki. Jan Żurek może więc w spokoju myśleć o kolejnych meczach.
archiwum
GKS ma 31 punktów i zajmuje 16. miejsce, które oznacza spadek do II ligi. Władze klubu wierzą jednak, że uda się uniknąć degradacji. - Piłka uczy pokory, ale my nie bierzemy pod uwagę "wariantu B". W Tychach docelowo ma być ekstraklasa, nie druga liga. Po to buduje się u nas stadion, by grali na nim najlepsi polscy piłkarze  - podkreśla Henryk Drob, dyrektor sportowy spółki "Tyski Sport".

W Tychach nie zamierzają pójść śladem m.in. Piasta Gliwice, który na finiszu rozgrywek zmienił szkoleniowca. - Najprostsza byłaby zmiana trenera. Tylko kto przyjdzie do nas w tak trudnym momencie, na cztery kolejki przed końcem sezonu? Gdzie znajdziemy trenera z nazwiskiem, który w dodatku da gwarancje, że wszystko potoczy się po naszej myśli? Dlatego uważam, że roszady szkoleniowe, to w tym momencie żadne rozwiązanie, tym bardziej, że wbrew pozorom zespół nie gra wcale tak źle, jak wskazuje na to jego miejsce w tabeli - przekonuje Drob.
źródło: SPORT

Przeczytaj również