"Po straconych bramkach spuszczaliśmy głowę i czekaliśmy na wyrok"
15.08.2014
Korona w pierwszej połowie miała kilka sytuacji, które mogły zakończyć się golami. Wszystkie marnował jednak Przemysław Trytko. - Chcieliśmy grać tak, jak to miało miejsce w pierwszej połowie. Może gdybyśmy trafili jako pierwsi i dowieźli prowadzenie do przerwy, to grałoby nam się lepiej. Nie było łatwo, bo punktów brakuje, a przed własną publicznością ciśnienie jest większe. W drugiej połowie próbowaliśmy wprowadzić do gry zawodników ofensywnych, ale przegraliśmy tę połowę jakością w środku pola - ocenił Ryszard Tarasiewicz, trener kielczan.
- Nie mogę zarzucić piłkarzom, że nie chcieli. Włożyli w to spotkanie dużo wysiłku. Po straconych bramkach spuszczaliśmy głowę i czekaliśmy na wyrok. Nie jestem zadowolony z wyniku i z pewnych fragmentów gry. Ale to się kiedyś skończy, bo widzę jak piłkarze pracują w tygodniu na treningach - zapewnił szkoleniowiec.
- Nie mogę zarzucić piłkarzom, że nie chcieli. Włożyli w to spotkanie dużo wysiłku. Po straconych bramkach spuszczaliśmy głowę i czekaliśmy na wyrok. Nie jestem zadowolony z wyniku i z pewnych fragmentów gry. Ale to się kiedyś skończy, bo widzę jak piłkarze pracują w tygodniu na treningach - zapewnił szkoleniowiec.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów