Po co Górnik chciał "dorzucić" do Milika Nowaka? Nie ma tematu Garguły
18.12.2012
Zabrzanie na zakupy z pewnością ruszą. Pieniądze na transfery zapewniła im sprzedaż Arkadiusza Milika do Bayeru Leverkusen. Cieszą się też w Rozwoju Katowice - poprzedni klub napastnika otrzyma około 2 mln zł. "Przegląd Sportowy" informuje, że przy Roosevelta myśleli o tym, by... kwotę trochę obniżyć (wg umowy katowiczanie mają otrzymać 20% od transferu Milika).
- W pewnym momencie w środowisku piłkarskim pojawiły się wątpliwości co do intencji górników, którzy mieliby Leverkusen dorzucić innego wychowanka Rozwoju Konrada Nowaka. Tylko po to, aby fikcyjnie obniżyć kwotę transferu Milika, omijając tym samym płacenia części "podatku" od sprzedaży tego zawodnika do Niemiec - czytamy w dzienniku.
Górnik całą kwotę dostanie do marca przyszłego roku. To informacja o tyle dobra, że zabrzanie będą mogli dosyć szybko spłacić część zaległości, ale też i wzmocnić zespół. - Pamiętamy, że za 8-9 miesięcy musimy wypełnić 24-tysięczny stadion. Garguła? Tematu sprowadzenia tego piłkarza do Zabrza dziś nie ma - wyjaśnia wiceprezes Krzysztof Maj.
- W pewnym momencie w środowisku piłkarskim pojawiły się wątpliwości co do intencji górników, którzy mieliby Leverkusen dorzucić innego wychowanka Rozwoju Konrada Nowaka. Tylko po to, aby fikcyjnie obniżyć kwotę transferu Milika, omijając tym samym płacenia części "podatku" od sprzedaży tego zawodnika do Niemiec - czytamy w dzienniku.
Górnik całą kwotę dostanie do marca przyszłego roku. To informacja o tyle dobra, że zabrzanie będą mogli dosyć szybko spłacić część zaległości, ale też i wzmocnić zespół. - Pamiętamy, że za 8-9 miesięcy musimy wypełnić 24-tysięczny stadion. Garguła? Tematu sprowadzenia tego piłkarza do Zabrza dziś nie ma - wyjaśnia wiceprezes Krzysztof Maj.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów