Po burdach w trakcie derbów: kary będa na pewno!

16.04.2012
- Na mecz wniesiono gigantyczną ilość środków pirotechnicznych. W trakcie spotkania mieliśmy potem prawdziwy festiwal fajerwerków - relacjonuje delegat PZPN Stanisław Speczik. Ale nie to było najgorsze...
Derby przerywano trzykrotnie: dwa razy w pierwszej połowie i na niemal cztery minuty w 70. minucie, kiedy dziesięciu kibiców Ruchu bezkarnie biegało wokół boiska z racami, tzw. bengalami. Wrzucili je potem do sektora gości. Pseudofani z Zabrza odpowiedzieli wyrwaniem krzesełek. Do większej awantury nie dopuściła błyskawiczna reakcja policji.

- Jedyny pozytyw to zachowanie pozostałych kibiców, którzy z dezaprobatą zareagowali na te wybryki - dodaje Speczik. Ruch nie uniknie kar. Odpalanie rac i petard może kosztować klub z Cichej nawet 30-40 tys. zł. Pozostałe wybryki grożą nawet zamknięciem stadionu. - Za wcześnie na ferowanie wyroków, ale kary będą na pewno - powiedział Mirosław Starczewski z Wydziału Bezpieczeństwa PZPN.
źródło: sports.pl

Przeczytaj również