Pitry się odblokował i ośmieszył bramkarza Stali. Jak? Zobacz!

05.10.2009
- Po to biegłem kilkadziesiąt metrów, aby zdobyć gola - opowiada Przemysław Pitry. Bramka napastnika Górnika Zabrze była jednak niecodzienna, bo fatalny błąd popełnił bramkarz Stali.
Pitry ma być najważniejszym snajperem Górnika. - Mam nadzieję, że Przemek potwierdzi wreszcie swoje walory i zacznie systematycznie wpisywać się na listę strzelców. Tego się od niego oczekuje - powiedział niedawno naszemu portalowi trener Ryszard Komornicki.

Napastnik Górnika widocznie wziął sobie te słowa do serca. Dwa gole zdobyte w Stalowej Woli sprawiły, że Pitry ma najwięcej bramek w zespole. Kibicom na pewno na dłużej utkwi trafienie z ostatnich sekund pojedynku ze Stalą. - Miałem w tej sytuacji trochę szczęścia. Po to jednak biegłem kilkadziesiąt metrów, aby zdobyć bramkę - opowiada zawodnik. Pitry poza trafieniami na swoim koncie również dwie asysty.

W poprzednich rozgrywkach trener Henryk Kasperczak często wystawiał go na boku pomocy. Teraz regularnie gra na szpicy. - To jest dla mnie optymalna pozycja. Mam trochę inne zadania, gdy jestem z przodu sam, a inne, gdy gram w ataku razem z Aleszem Bestą. W tym drugim przypadku częściej cofam się po piłkę. Każdy napastnik rozliczany jest jednak z goli. Wierzę, że zacznę trafiać do siatki rywali regularnie - mówi były piłkarz poznańskiego Lecha.

Po trzech ligowych meczach rozegranych w przeciągu tygodnia, zawodnicy z Roosevelta otrzymali dwa dni wolnego. Do zajęć wracają we wtorek. - To nie jest nagroda za wyniki. Już od pewnego czasu występujemy co trzy dni. Każdy organizm potrzebuje odpoczynku - podkreśla Pitry. - Minione trzy spotkania pokazały, że potrafimy grać w piłkę. Jeśli prezentujemy wysoki poziom, to rywal nie jest w stanie nam zagrozić - dodaje napastnik.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również