Pitry o kulach. Rywal rozerwał mu nogę metalowymi kołkami?
19.10.2009
Lekarz w szpitalu w Poznaniu jeszcze z takim wypadkiem piłkarskim się nie spotkał i dla potrzeb medycznych wykonał zdjęcie wspomnianej rany. Pitremu zszyto powięź mięśniową poniżej kolana, jak również skórę, która została złączona 14 szwami.
- Ani lekarz, ani ja czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy - mówi napastnik Górnika. - Nie chcę nikogo oskarżać, albowiem do tego wypadku doszło w ferworze walki i nie ma żadnego dowodu na to, że obrońca Warty zrobił to celowo. Dwa razy poszedłem "na wślizg" i zostałem trafiony. Cała moja noga jest zryta, ta rana wygląda tak, jakby ktoś ją szkłem pociął. Nie wiem, jakie kołki w butach miał mój rywal, ale musiały być metalowe i to jeszcze ostro zakończone, skoro doszło do tak ciężkiego uszkodzenia mięśnia i tak wielkiej rany - kręcił głową Pitry.
- Ani lekarz, ani ja czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy - mówi napastnik Górnika. - Nie chcę nikogo oskarżać, albowiem do tego wypadku doszło w ferworze walki i nie ma żadnego dowodu na to, że obrońca Warty zrobił to celowo. Dwa razy poszedłem "na wślizg" i zostałem trafiony. Cała moja noga jest zryta, ta rana wygląda tak, jakby ktoś ją szkłem pociął. Nie wiem, jakie kołki w butach miał mój rywal, ale musiały być metalowe i to jeszcze ostro zakończone, skoro doszło do tak ciężkiego uszkodzenia mięśnia i tak wielkiej rany - kręcił głową Pitry.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów