Piotr Rzepka porównuje Prejuce'a Nakoulmę i Macieja Jankowskiego
26.04.2013
Dziennik "Sport" poprosił Piotra Rzepkę, trenera Bogdanki Łęczna, niegdyś związanego z Górnikiem, o porównanie Prejuce'a Nakoulmy i Macieja Jankowskiego, czyli kluczowych postaci ofensywnych Górnika Zabrze i Ruchu Chorzów. - Oceniam ich podobnie, bo gdy znajdują się na fali - mam tu na myśli również podejście mentalne - wówczas mogą trafić do siatki w każdym meczu. Pamiętajmy jednak, że znajdują się jeszcze na etapie uzależnienia od gry partnerów, a że obydwa zespoły mają problemy ze stabilizacją, na Nakoulmie i Jankowskim się to odbija - mówi.
- Napastnik Ruchu jest szybki, ale "Predżi" nie ma sobie równych. Mimo że w piłce siedzę całe życie, niewielu spotkałem tak dynamicznych zawodników. Dla niego nie ma znaczenia, czy biegnie z piłką, czy nie. W obydwu przypadkach rywal zostaje daleko w tyle.W grze "jeden na jeden" Nakoulma jest świetny. Jak "rozbuja" przeciwnika, to szanse, że uda się go zatrzymać, są już tylko teoretyczne - zachwyca się szkoleniowiec I-ligowca.
Wyżej ocenia natomiast grę głową Jankowskiego. - Jankowski idzie na każdą piłkę, jest zdecydowany, pewny siebie. W walce w powietrzu to klucz do sukcesu.Nakoulma z kolei do "głowy" też wyskoczy, ale tak dobrze już tego nie zrobi. Zdecydowanie bardziej woli grać po ziemi - podkreśla. A co u obu zawodników najbardziej szwankuje? - Gra w defensywie. Tak jak u większości zawodników grających w polskiej lidze, element ten za dobrze nie wygląda. Brakuje tego odruchu, który po stracie piłki nakazuje piłkarzowi natychmiast po nią wrócić i odebrać.
- Napastnik Ruchu jest szybki, ale "Predżi" nie ma sobie równych. Mimo że w piłce siedzę całe życie, niewielu spotkałem tak dynamicznych zawodników. Dla niego nie ma znaczenia, czy biegnie z piłką, czy nie. W obydwu przypadkach rywal zostaje daleko w tyle.W grze "jeden na jeden" Nakoulma jest świetny. Jak "rozbuja" przeciwnika, to szanse, że uda się go zatrzymać, są już tylko teoretyczne - zachwyca się szkoleniowiec I-ligowca.
Wyżej ocenia natomiast grę głową Jankowskiego. - Jankowski idzie na każdą piłkę, jest zdecydowany, pewny siebie. W walce w powietrzu to klucz do sukcesu.Nakoulma z kolei do "głowy" też wyskoczy, ale tak dobrze już tego nie zrobi. Zdecydowanie bardziej woli grać po ziemi - podkreśla. A co u obu zawodników najbardziej szwankuje? - Gra w defensywie. Tak jak u większości zawodników grających w polskiej lidze, element ten za dobrze nie wygląda. Brakuje tego odruchu, który po stracie piłki nakazuje piłkarzowi natychmiast po nią wrócić i odebrać.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów