Piotr Paś: Trzeba się szanować. Nie chciałbym tam grać...

18.01.2012
Piotr Paś był jednym z tych graczy Energetyka ROW, którzy walnie przyczynili się do awansu na II-ligowy szczebel. Gdzie bramkarz będzie grał wiosną? Wiadomo tyle, że trener Wieczorek nie widzi go w składzie.
Jesienią zagrał pan w 12. meczach, ale już w końcówce, po słabym występie w Tychach, do bramki "wskoczył" Bartosz Gocyk. Klub dał panu wolną rękę w poszukiwaniu innego pracodawcy. Pojawił się pan jednak na pierwszym treningu prowadzonym przez Ryszarda Wieczorka.
Piotr Paś: - Trener przedstawił mi swoją koncepcję i nie widzi mnie w składzie. O miano bramkarza numer 1 mają walczyć Bartek Gocyk i Mateusz Łobaczewski (zakontraktowany na początku stycznia piłkarz Przyszłości Rogów - przyp. MK). Jestem świadomy, że runda jesienna w moim wykonaniu nie była dobra, zdarzały mi się słabsze mecze. Być może było to spowodowane tym, że w okresie przygotowawczym przytrafiła mi się kontuzja i jakiś czas nie trenowałem. Z tego powodu nie zagrałem też w pierwszym meczu sezonu.

Ma pan ważny kontrakt do końca czerwca. Szuka pan innego klubu?
- Oczywiście, rozglądam się. Rozmawiałem z dwoma III-ligowymi drużynami: Przyszłością Rogów i Leśnicą. Pytałem znajomych trenerów. Są dwie opcje w II lidze, ale tu nie mogę zdradzić, o jakie ekipy chodzi. Na razie jednak jestem w Rybniku. Na pierwszym treningu się pojawiłem, bo chcę być w formie. Myślałem, że klub przeniesie mnie do drużyny rezerw. Na razie to się nie stało.

Rezerwy to "skazanie się" na występy w A klasie...
- Nie chciałbym tam grać ... Trzeba się szanować. Choć, gdyby już nie było innej opcji, te pół roku jakoś bym tam wytrzymał... Ja chcę jednak grać o coś, mieć jakiś cel.

Temat powrotu do GKS-u Jastrzębie się pojawił?
- Z nikim z Jastrzębia nie rozmawiałem, nikt się nie kontaktował. Jakby było zainteresowanie, to pewnie byśmy usiedli do rozmów. Na stadion, na ulicę Harcerską, mam dwie minuty drogi z mojego mieszkania. To nie byłaby zła opcja.

Najbliższe dni to będą kolejne próby znalezienia nowej drużyny?
- Tak, choć cały czas będę trenować z ROW-em. Zobaczymy, jak się to wszystko ułoży...

Rozmawiał Michał Knura
autor: Michał Knura

Przeczytaj również