Piotr Mandrysz: Zdobyty gol nie jest dla nas żadnym pocieszeniem

19.05.2013
- Boli na pewno fakt, że słabo w rundzie wiosennej radzimy sobie grając jako gospodarz w Jaworznie, bo wygraliśmy tutaj tylko raz - przypomniał po meczu z Dolcanem Ząbki trener GKS-u Tychy, Piotr Mandrysz.
Tyszanie w czterech kolejnych meczach "u siebie" w Jaworznie nie potrafili zdobyć kompletu punktów. - Wygrała drużyna, która popełniła mniej błędów. Oczywiście piłka nożna to gra błędów, ale nam te "klopsy" przytrafiły się w krótkim odstępie czasu - przyznał Mandrysz. - Zdobyty gol nie jest dla nas żadnym pocieszeniem, bo ostatecznie przegraliśmy mecz. Boli na pewno fakt, że słabo w rundzie wiosennej radzimy sobie grając jako gospodarz w Jaworznie, bo wygraliśmy tutaj tylko raz. Nie ma co się tłumaczyć pogodą, była ona przecież taka sama dla obu drużyn. W takim skwarze nie gra się jednak łatwo - dodał trener GKS-u.

W drugiej połowie na trybuny został odesłany trener Dolcanu. Mimo to, humor po meczu dopisywał. - Myślę, że chyba dzisiaj wygrał zespół lepszy. Zrewanżowaliśmy się tyskiej drużynie za jesienną porażkę w Ząbkach, dlatego w dobrych humorach wracamy do domu - powiedział Robert Podoliński.
źródło: gkstychy.info

Przeczytaj również