Piotr Mandrysz: To było brutalne zderzenie z I-ligową rzeczywistością
19.08.2012
- Dziś wiele rzeczy nie zdało egzaminu. Jeżeli szukać pozytywów, to dziś w naszej grze ich nie było. Jeśli chce się oceniać obrońców, trzeba spojrzeć na pomocników. My nie mieliśmy drugiej linii, więc błędy obrońców były tym bardziej widoczne. Trzeba to sobie jasno powiedzieć. Zabrakło nam dziś jakości - mówił Piotr Mandrysz, który rozgadał się na konferencji prasowej.
- W pierwszej połowie obie drużyny grały nerwowo. Goście prędzej je opanowali i wykorzystali naszą niefrasobliwość przy wyprowadzaniu piłki. Stracona bramka podcięła nam skrzydła - analizował.
- W przerwie chcieliśmy odwrócić losy spotkania, ale wyszliśmy na boisko i jak bokser dostaliśmy cios tuż po rozpoczęciu drugiej połowy, co nas podłamało. Kolejne minuty to już brutalne zderzenie z I-ligową rzeczywistością. Grał tylko jeden zespół. My próbowaliśmy kąsać, ale... nie mieliśmy czym - żałował.
- Znaliśmy terminarz przed sezonem, ale ten początek rozgrywek jest dla nas wręcz niemiłosiernie trudny - dodał Piotr Mandrysz.
- W pierwszej połowie obie drużyny grały nerwowo. Goście prędzej je opanowali i wykorzystali naszą niefrasobliwość przy wyprowadzaniu piłki. Stracona bramka podcięła nam skrzydła - analizował.
- W przerwie chcieliśmy odwrócić losy spotkania, ale wyszliśmy na boisko i jak bokser dostaliśmy cios tuż po rozpoczęciu drugiej połowy, co nas podłamało. Kolejne minuty to już brutalne zderzenie z I-ligową rzeczywistością. Grał tylko jeden zespół. My próbowaliśmy kąsać, ale... nie mieliśmy czym - żałował.
- Znaliśmy terminarz przed sezonem, ale ten początek rozgrywek jest dla nas wręcz niemiłosiernie trudny - dodał Piotr Mandrysz.
Polecane
I liga