Piotr Mandrysz: Nikt dotąd tego nie osiągnął. Przeszliśmy do historii!
19.05.2012
Rzadko zdarza się, aby po końcowym gwizdku świętowały dwie drużyny. A tak dziś było w Jaworznie, gdzie szczęśliwe i rozśpiewane kółeczka utworzyli zarówno zawodnicy GKS-u Tychy, jak i Rakowa Częstochowa.
- Rozegraliśmy dobre spotkanie - cieszył się Jerzy Brzęczek. - Gratuluję GKS-owi awansu, a trenerowi super pracy, którą wykonał. Życzę tyszanom powodzenia w I lidze, kontynuacji tego, co zaczęli. Jak najmniejszej liczby problemów, a przede wszystkim nowego stadionu - dodał trener Rakowa.
- Dziękuję za życzenia. Trochę nam zepsułeś ten dzień, a właściwie my sami go sobie popsuliśmy - mówił w uśmiechem Piotr Mandrysz.
Jego drużyna zapewniła sobie awans, choć poległa w dzisiejszym meczu. - Zagapiliśmy się przy stałym fragmencie gry, co rywal skrzętnie wykorzystał. Potem chcieliśmy się podnieść, ale chłopcy znali wynik meczu Bytovii, dlatego trudno było się im zmotywować. Choć chcieliśmy dzisiaj zdobyć jakieś punkty - zapewniał szkoleniowiec GKS-u.
- Dotąd nikomu na tak wysokim szczeblu nie udało się wywalczyć awansu w takich okolicznościach, a więc w sezonie, w którym graliśmy cały czas poza Tychami. Ta drużyna przeszła zatem do historii, należą jej się słowa uznania - podkreślił Piotr Mandrysz.
- Rozegraliśmy dobre spotkanie - cieszył się Jerzy Brzęczek. - Gratuluję GKS-owi awansu, a trenerowi super pracy, którą wykonał. Życzę tyszanom powodzenia w I lidze, kontynuacji tego, co zaczęli. Jak najmniejszej liczby problemów, a przede wszystkim nowego stadionu - dodał trener Rakowa.
- Dziękuję za życzenia. Trochę nam zepsułeś ten dzień, a właściwie my sami go sobie popsuliśmy - mówił w uśmiechem Piotr Mandrysz.
Jego drużyna zapewniła sobie awans, choć poległa w dzisiejszym meczu. - Zagapiliśmy się przy stałym fragmencie gry, co rywal skrzętnie wykorzystał. Potem chcieliśmy się podnieść, ale chłopcy znali wynik meczu Bytovii, dlatego trudno było się im zmotywować. Choć chcieliśmy dzisiaj zdobyć jakieś punkty - zapewniał szkoleniowiec GKS-u.
- Dotąd nikomu na tak wysokim szczeblu nie udało się wywalczyć awansu w takich okolicznościach, a więc w sezonie, w którym graliśmy cały czas poza Tychami. Ta drużyna przeszła zatem do historii, należą jej się słowa uznania - podkreślił Piotr Mandrysz.
Polecane
II liga