Piotr Mandrysz: Mecz ustawiła szybko zdobyta bramka

21.10.2012
- Tydzień temu bardzo chcieliśmy zdobyć trzy punkty, ale niestety nie udało się. Dlatego właśnie z takim zamiarem przyjechaliśmy do Ząbek - mówi trener tyszan. Dziś udało się im wywalczyć komplet "oczek".
Zwycięską bramkę dla GKS-u zdobył Marcin Folc. Nie była to jedyna dobra okazja gości, ale pozostałych nie wykorzystali. - Bardzo się cieszę, że wygraliśmy, tym bardziej, że z przebiegu spotkania byliśmy zespołem lepszym, który stworzył sobie więcej dogodniejszych sytuacji. Na pewno mecz ustawiła dość szybko zdobyta bramka, przez co mogliśmy się skupić na tym, co jak na razie wychodzi nam nie najgorzej, czyli uważnej grze w defensywie i skutecznych kontratakach. Mogliśmy uniknąć nerwowej końcówki, bo okazji ku temu było sporo. Nie ma co jednak wybrzydzać, liczą się zdobyte trzy punkty. Mamy ich na koncie już dwadzieścia, a żeby mieć spokojną zimę, postaramy się w czterech ostatnich spotkaniach jeszcze coś ugrać - ocenia mecz trener beniaminka.

- Ciężko cokolwiek powiedzieć po takim meczu. Kluczową sytuacją dla nas była chyba okazja sam na sam z pierwszej połowy. Myślę, że wówczas tego spotkania byśmy nie przegrali, bo z całym szacunkiem dla tyskiego zespołu, ale raczej nie byłby on w stanie zagrozić nam w ataku pozycyjnym - stwierdza opiekun gospodarzy, Robert Podoliński.
źródło: SportSlaski.pl/gkstychy.info

Przeczytaj również