Piotr Mandrysz: Chyba o tę jedną bramkę byliśmy lepsi
13.10.2012
- Jak to się mówi, jeśli nie da się wygrać, to trzeba zrobić wszystko, żeby nie przegrać. Punkt przyjmuję z godnością, choć chyba o tą jedną bramkę byliśmy lepsi - skomentował Mandrysz. Jego drużyna nie wygrała trzeciego meczu z rzędu.
- Z gry moich podopiecznych, za wyjątkiem skuteczności, jestem zadowolony. Graliśmy to, co chcieliśmy. Po przerwie było to już widać dosadnie. Trzeba walczyć dalej, bo już przed tym sezonem wiadomo było, że czeka nas ciężkie zadanie, by utrzymać GKS. Na razie jesteśmy w górnej części tabeli, ale wiemy jaki ścisk panuje między drużynami - dodał trener tyszan.
- Nie ukrywam, że dzisiaj mieliśmy trochę szczęścia. Miejsce, które zajmuje tyski zespół moim zdaniem jest adekwatne do poziomu gry tej drużyny. Początek meczu należał do gospodarzy, później myślę, że nieco przejęliśmy inicjatywę, ale już w drugiej połowie GKS znów przeważał. Na uznanie zasługuje jednak nasza gra w defensywie, które pozwolił nam wywalczyć remis - opowiedział o swoich wrażeniach z meczu szkoleniowiec Stomilu, Zbigniew Kaczmarek.
- Z gry moich podopiecznych, za wyjątkiem skuteczności, jestem zadowolony. Graliśmy to, co chcieliśmy. Po przerwie było to już widać dosadnie. Trzeba walczyć dalej, bo już przed tym sezonem wiadomo było, że czeka nas ciężkie zadanie, by utrzymać GKS. Na razie jesteśmy w górnej części tabeli, ale wiemy jaki ścisk panuje między drużynami - dodał trener tyszan.
- Nie ukrywam, że dzisiaj mieliśmy trochę szczęścia. Miejsce, które zajmuje tyski zespół moim zdaniem jest adekwatne do poziomu gry tej drużyny. Początek meczu należał do gospodarzy, później myślę, że nieco przejęliśmy inicjatywę, ale już w drugiej połowie GKS znów przeważał. Na uznanie zasługuje jednak nasza gra w defensywie, które pozwolił nam wywalczyć remis - opowiedział o swoich wrażeniach z meczu szkoleniowiec Stomilu, Zbigniew Kaczmarek.
Polecane
I liga