Piłkarzom marzą się derby, które kibice zapamiętają na długo

01.05.2014
- Oby, jak w poprzednich latach, był to niezapomniany mecz. Mam nadzieję, że kibice o tym spotkaniu długo pamiętać i często będą o nim mówić - mówi o WDŚ Marcin Malinowski, kapitan Ruchu Chorzów.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Piłkarze Ruch i Górnika w poprzedniej kolejce dzielili się punktami z rywalami. Bardziej z remisu cieszyli się w Zabrzu. - Po meczu w Szczecinie trochę powiało optymizmem. Wiemy nad czym mamy pracować - musimy poprawić grę w obronie. Mamy na to jeszcze kilka dni. Jak polepszymy defensywę i zagramy "na zero" z tyłu, to w końcu wygramy mecz - przekonuje Adam Danch, kapitan "Trójkolorowych".

Na zwycięstwo zabrzanie czekają od 3 grudnia. Wtedy, prowadzony przez trenera Ryszarda Wieczorka, Górnik wygrał u siebie z Widzewem Łódź. Od tego momentu, zespół z Roosevelta nie wygrał kolejnych 12 pojedynków ligowych. - Każdy ma to w głowie, że nie wygrywamy, ale kiedyś w końcu musimy się przełamać. Dążymy do tego. Z Pogonią podnieśliśmy się po dwóch ciosach. Wiemy, że Ruch ma dobrą drużynę, ale stać nas na zwycięstwo w niedzielę - uważa defensor Górnika.

Mimo tej nieciekawej serii, przy Cichej nie zamierzają lekceważyć rywala. - Górnikowi na pewno pokrzyżowała plany plaga kontuzji. Ta drużyna z tygodnia na tydzień będzie grać coraz lepiej. Dochodzą zawodnicy, którzy niedawno ciągnęli grę. Czeka nas ciężki mecz - przyznaje Marcin Malinowski, kapitan "Niebieskich".

- Oby, jak w poprzednich latach, był to niezapomniany mecz. Wynik jest sprawą otwartą, tu wszystko jest możliwe. Mam nadzieję, że kibice o tym spotkaniu długo pamiętać i często będą o nim mówić - kończy zawodnik Ruchu.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również