Piłkarze widzą progres, ale... "Tylko zwycięstwa nas ratują"

27.02.2016
- Nie ma co myśleć, trzeba brać się do roboty. Każdego można ograć - mówi Radosław Janukiewicz. W tym roku zabrzanom jednak ogrywanie rywali nie wychodzi...
Łukasz Sobala/Press Focus
Trzy mecze, jeden punkt, zero strzelonych bramek. Nie ma co ukrywać - początek 2016 roku jest w wykonaniu Górnika bardzo słaby. Dwa pierwsze mecze zabrzanie przegrali w fatalnym stylu. Wczoraj też nie zachwycili, ale przynajmniej wrócili z Wrocławia z jakąś zdobyczą. - Przyjechaliśmy po zwycięstwo. Nie udało się, ale trzeba szanować ten punkt. W sytuacji, w jakiej jesteśmy, tylko zwycięstwa nas ratują - przyznaje Radosław Janukiewicz, bramkarz "Trójkolorowych".

Czy w grze Górnika była poprawa? Zdaniem piłkarzy - tak. - Myślę, że progres jakiś był. Mieliśmy sytuacje, oddawaliśmy strzały z dystansu. Zagraliśmy na zero z tyłu, dzięki całemu zespołowi. Uważam, że nieźle broniliśmy. Szkoda, że tylko jeden punkt, bo myślę, że można było spokojnie wygrać - argumentuje bramkarz Górnika.

- Graliśmy konsekwentnie, zasłużyliśmy na ten remis, a mogło być jeszcze lepiej. Na boisku realizowaliśmy swój plan i mieliśmy swoje sytuacje. Szkoda, że ich nie wykorzystaliśmy. Trochę szczęścia nam zabrakło, można tez było inaczej rozwiązać niektóre sytuacje - opisuje spotkanie Sebastian Steblecki.

Teraz przed podopiecznymi trenera Leszka Ojrzyńskiego dwa trudne pojedynki. W środę Górnik zagra u siebie z Lechem Poznań, a kilka dni później zabrzanie pojadą do Warszawy, na mecz z Legią. - Nie ma co myśleć, trzeba brać się do roboty. Każdego można ograć. W Poznaniu zremisowaliśmy, u siebie jesteśmy w stanie zwyciężyć. Jeśli kibice nam pomogą - podkreśla Janukiewicz.
źródło: gornikzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również