Piłkarze Legii zaskoczeni: Spodziewaliśmy się więcej po Górniku
06.12.2014
Górnik był tylko tłem dla bardzo dobrze grającej Legii, która potrzebowała zaledwie kilkunastu minut, by strzelić pierwszą bramkę. - Nie było to ciężkie spotkanie. Górnik próbował nas pressować, wysoko atakować, ale sobie z tym radziliśmy. 2-0 do przerwy, ale wiedzieliśmy, że po przerwie Górnik wysoko na nas wyjdzie. Nie mieliśmy jednak problemów i pewnie wygraliśmy - skomentował mecz Mateusz Broź, obrońca drużyny z Warszawy.
Spotkanie mogło się zakończyć jeszcze efektowniejszym zwycięstwem, bo okazje ku temu były. Najlepszą zmarnował Miroslav Radović, który nie zdołał pokonać Pavelsa Steinborsa w sytuacji sam na sam. - Spodziewaliśmy się więcej po Górniku, liczyliśmy, że trafimy na większy opór zespołu z Zabrza. Wynik jest jaki jest, osiągnęliśmy go grając dobrą piłkę i stwarzając sobie wiele dogodnych sytuacji. Tych bramek mogło być zresztą znacznie więcej - potwierdził tezę Serb.
- Spodziewaliśmy się, że Górnik zagra bardziej agresywnie, wyżej nas zaatakuje. Ale tego nie było, moim zdaniem Górnikowi zabrakło zęba. Zabrzanie mieli problemy, by dotrzeć do naszego pola karnego. Wygraliśmy jak najbardziej zasłużenie, nie spodziewając się nawet, że pójdzie nam tak łatwo - podsumował Jakub Rzeźniczak.
Spotkanie mogło się zakończyć jeszcze efektowniejszym zwycięstwem, bo okazje ku temu były. Najlepszą zmarnował Miroslav Radović, który nie zdołał pokonać Pavelsa Steinborsa w sytuacji sam na sam. - Spodziewaliśmy się więcej po Górniku, liczyliśmy, że trafimy na większy opór zespołu z Zabrza. Wynik jest jaki jest, osiągnęliśmy go grając dobrą piłkę i stwarzając sobie wiele dogodnych sytuacji. Tych bramek mogło być zresztą znacznie więcej - potwierdził tezę Serb.
- Spodziewaliśmy się, że Górnik zagra bardziej agresywnie, wyżej nas zaatakuje. Ale tego nie było, moim zdaniem Górnikowi zabrakło zęba. Zabrzanie mieli problemy, by dotrzeć do naszego pola karnego. Wygraliśmy jak najbardziej zasłużenie, nie spodziewając się nawet, że pójdzie nam tak łatwo - podsumował Jakub Rzeźniczak.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów