Piłkarze Górnika walczą o... byt

30.09.2009
Jeśli dziś Górnik Zabrze efektownie wygra z Górnikiem Łęczna, to nie będzie kadrowej rewolucji w drużynie - pisze "Przegląd Sportowy".
Efektowna wygrana z Górnikiem Łęczna może poprawić notowania przynajmniej kilku zawodników z listy zagrożonych. Znajdują się na niej: Piotr Madejski, Paweł Strąk, Mariusz Gancarczyk, Adam Marciniak, Dawid Jarka, Ensar Arifović, Mariusz Dzienis, Tadas Papeckys, Marius Kiżys i Michal Vaclavik. Co na to prezes?

- Jeśli Strąk poprawi jakość gry i będzie notował mniej strat, to zostanie - komentuje Jędrych. - W przypadku Gancarczyka i Marciniaka wymagamy jedynie tego, by nie godzili się z rolą rezerwowych. Jarka to olbrzymie rozczarowanie. Arifović i Dzienis byli rozwiązaniem awaryjnym i to tyle na ich temat. Papeckys, Kiżys i Vaclavik zupełnie osiedli na laurach i nie pomagają drużynie w walce o powrót do ekstraklasy. A Madejski? W tym przypadku jedyny kłopot to przedłużenie wygasającej umowy - podsumowuje działacz.

W Zabrzu już od kilku dni trener Ryszard Komornicki i prezes mocno mobilizują zawodników. Powoli zaczyna to przynosić efekty. W ostatnim meczu z Motorem Lublin (2-1) drużyna wreszcie pokazała charakter do końca walcząc o korzystny wynik. - Wcześniej tego brakowało - przyznaje Jędrych
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również