Piłkarze GKS-u Tychy zapomnieli o... "kołysce" dla kolegi!

23.10.2012
Tak długo nie strzelili gola, że zapomnieli o tym, iż mają zrobić tradycyjną "kołyskę" dla Łukasza Kopczyka. - Koledzy zapomnieli, a ja też nie pomyślałem - przyznaje Marcin Folc, strzelec gola w meczu z Dolcanem Ząbki.
Co może usprawiedliwić zawodników GKS-u? Fakt, że potomek Kopczyka ma już prawie miesiąc. Tyszanie w trzech kolejnych spotkaniach nie zdołali strzelić bramki. Złą serię udało się przerwać dopiero w Ząbkach.

GKS mało strzela, ale też mało traci. Podopieczni Piotra Mandrysza strzelili 10 bramek, a stracili 9. - Nie gramy defensywnej piłki, staram się jednak dopasować taktykę do możliwości naszej drużyny, w której nie ma wybitnego egzekutora. Stawiam na dyscyplinę i cieszę się, że potrafimy się szybko zorganizować po stracie piłki - komentuje trener tyszan.
źródło: SPORT

Przeczytaj również