Piłkarze GKS-u Tychy kończą sezon, a trener pracuje na pełnych obrotach…
We wtorek piłkarze GKS-u Tychy rozpoczęli roztrenowanie po sezonie. Dzisiaj w planie mają badania, a w niedzielę mecz rezerw, które przy wsparciu drugoligowych zawodników, mogą przypieczętować awans do okręgówki. Po weekendzie tyzanie rozjadą się na urlopy. Na wypoczynek nie uda się jednak trener Mandrysz wraz ze sztabem szkoleniowym.
- O tym kto zostanie, komu podziękujemy i kto do nas dołączy zadecyduje najbliższy tydzień. Kiedy zawodnicy będą już odpoczywać ja i moi współpracownicy Bartek Bobla i Tomek Rogala będziemy pracować. Musimy też z prezesem uzgodnić cykl przygotowań, zaklepać obóz, dograć sparingi. O urlopach więc nie myślimy - tłumaczy Piotr Mandrysz.
- Ośmiu zawodnikom kończą się kontrakty i zaczyna się problem. Piątka chorzowian: Mateusz Struski, Paweł Lesik, Bartłomiej Babiarz, Damian Feruga i Marcin Sobczak jest kartą przetargową Ruchu na temat pozyskania przez wicemistrzów Damiana Szczęsnego. Ja jednak chciałbym zatrzymać naszego najlepszego strzelca, bo jest on pierwszoplanową postacią, a w ekstraklasie mógłby nią nie być - trener zdradza swoje główne tematy rozmyślań.