Piłkarze Energetyka ROW: Ten mecz zostanie w naszej pamięci

23.10.2011
- Przyjechaliśmy tutaj po punkty, a przynieśliśmy wstyd Miedzi - mówił po meczu w Rybniku bramkarz Miedzi, Andrzej Bledzewski. Radości nie kryli za to piłkarze Ryszarda Wieczorka.
- Widać, że po zmianie trenera ROW odżył. Pokazali się naprawdę z dobrej strony. Cóż, my przyjechaliśmy po trzy punkty, a przynieśliśmy wstyd Miedzi - podsumował przegrany mecz w Rybniku Andrzej Bledzewski, bramkarz klubu z Legnicy.

- Założenia były takie, aby trochę mniej grać w piłkę, a wiele walczyć - mówił zadowolony Jarosław Wieczorek. - Nikt nie spodziewał się, że my wygramy. Punkty zostają w Rybniku, to jest najważniejsze. Na papierze wyglądało to inaczej, bo w Miedzi grają piłkarze, którzy mają po kilkaset meczów w ekstraklasie. Nie byliśmy faworytem, ale ten mecz na pewno długo pozostanie w naszej pamięci - dodał pomocnik klubu z Gliwickiej.

Bardzo dobre zawody rozegrał kapitan Energetyka ROW, Kamil Kostecki. Strzelił bramkę i asystował przy kolejnej. - Po bramce na 1-1 graliśmy swoje i stworzyliśmy sobie świetne okazje na kolejne. Przyjechała do nas drużyna, na którą nikt nie musiał nas mobilizować. Dotąd nie byliśmy słabsi, a przegrywaliśmy. Dziś zrobiliśmy rywalom jeden prezent, ale mimo to, byliśmy lepsi. Do końca rundy zostało jeszcze kilka spotkań. Jeżeli pogoda pozwoli, to będziemy chcieli jeszcze trochę punktów nazbierać, by zimę mieć w miarę spokojną - powiedział "Kostek".
autor: Michał Knura

Przeczytaj również