Piłkarz Wisły: Nie zlekceważyliśmy ich, nie ma takiej opcji
02.03.2011
- Mogę mówić tylko za siebie - nie zlekceważyłem ich, nie ma takiej opcji. Jednak jestem pewny, że każdy piłkarz Wisły się pod tymi słowami podpisze. Wiemy w jakim klubie gramy, że nic nie dostaniemy za darmo i musimy każdy mecz wybiegać i pokazać umiejętności - przekonywał Garguła. Komu jak komu, ale jemu chyba można wierzyć, wszak jeszcze w barwach GKS-u Bełchatów doświadczył w Bielsku-Białej bolesnej klęski, przegrywając 4-0.
Były reprezentacyjny pomocnik przekonuje, że jego drużyna ma jeszcze wszelkie dane ku temu, by myśleć o awansie. - Pewnie, że mamy szanse, wystarczy, że zagramy zupełnie inaczej niż w Krakowie. Jak zaprezentowało się Podbeskidzie na tle zespołów z ekstraklasy? Myślę, że ciężko porównywać, to są inne rozgrywki, a puchar rządzi się swoimi prawami. Zawsze zdarzą się jakieś niespodzianki. Niemniej Podbeskidzie zagrało bardzo dobre spotkanie i zasłużenie wygrało - powiedział piłkarz i przyznał, że tym występem nie przybliżył się do pierwszego składu. - To nie był mój dobry występ, a trener ma spore pole manewru w środku. Ja jednak liczę, że będzie lepiej i zawsze jestem dobrej myśli - zakończył.
Były reprezentacyjny pomocnik przekonuje, że jego drużyna ma jeszcze wszelkie dane ku temu, by myśleć o awansie. - Pewnie, że mamy szanse, wystarczy, że zagramy zupełnie inaczej niż w Krakowie. Jak zaprezentowało się Podbeskidzie na tle zespołów z ekstraklasy? Myślę, że ciężko porównywać, to są inne rozgrywki, a puchar rządzi się swoimi prawami. Zawsze zdarzą się jakieś niespodzianki. Niemniej Podbeskidzie zagrało bardzo dobre spotkanie i zasłużenie wygrało - powiedział piłkarz i przyznał, że tym występem nie przybliżył się do pierwszego składu. - To nie był mój dobry występ, a trener ma spore pole manewru w środku. Ja jednak liczę, że będzie lepiej i zawsze jestem dobrej myśli - zakończył.
Polecane