Piłkarz tyszan po sparingowym 4-0: Myśleliśmy, że będzie łatwiej

06.03.2011
- Momentami było sporo niedokładności, piłka się nas nie słuchała. Dlatego przed meczem z Turem musimy jak najwięcej potrenować na naturalnej trawie - mówi Adam Nocoń, trener GKS-u Tychy.
GKS Tychy zmierzył się w niedzielę w sparingu z GTS-em Bojszowy. Wygrał 4-0. - Oczywiście jeżeli wygrywa się w takim stosunku bramek, to trzeba ocenić ten mecz na plus. To fakt, że po raz kolejny lepiej gramy w drugiej połowie. Nie wiem, co jest tego powodem. Może to, że w końcówkach rywal opada już z sił i wówczas zdobywamy bramki - mówi Nocoń.

- Bardzo ważne jest dla nas to, że mogliśmy w końcu zagrać na trawie. Takiej możliwości nie mieliśmy w poprzednich sparingach, co było doskonale widać na początku gry. Momentami było sporo niedokładności, piłka się nas nie słuchała. Dlatego przed meczem z Turem musimy jak najwięcej potrenować na naturalnej trawie - dodaje szkoleniowiec.

Z kolei Dominik Kruczek, strzelec dwóch bramek, przyznaje: - Myśleliśmy, że ten sparing będzie łatwiejszy, dlatego chyba zagraliśmy na średnim poziomie. W dodatku zanim przyzwyczailiśmy się do naturalnej murawy, minęło sporo czasu.
źródło: GKS Tychy

Przeczytaj również