Piłkarz Górnika żałuje, że stracił pół roku gry. Miał złych doradców

16.05.2011
Sebastian Leszczak, dziś zawodnik Górnika Zabrze, żałuje swojego błędu, który popełnił jeszcze jako piłkarz Wisły Kraków. Przez "romans" z Polonią Bytom został wówczas zawieszony na pół roku.
Amatorski kontrakt Leszczaka z Wisłą wygasał dopiero w momencie ukończenia przez niego pełnoletności, czyli 20 stycznia ubiegłego roku. Wcześniej jednak piłkarz wziął udział w treningu i sparingu bytomskiej Polonia, za co krakowski klub ukarał go 6-miesięcznym zawieszeniem.

- Żałuję, że tak to się potoczyło. Straciłem pół roku. Nie mogłem nigdzie trenować, tylko sam indywidualnie, a to nie to samo, co z drużyną. Teraz wiem, że mogłem wtedy spokojnie poczekać i nie byłoby problemów - mówi Leszczak.

- Ale jak się ma złych doradców, to potem trzeba ponosić konsekwencje. Na szczęście mi się udało, mam nowych ludzi, którzy ze mną pracują i jestem z nich zadowolony - dodaje 19-latek, któremu kolejną szansę dał Adam Nawałka.
źródło: SportSlaski.pl / gornikzabrze.pl

Przeczytaj również