Piłkarz Górnika po meczu z Arką: Punkt to zawsze jakaś zdobycz
13.03.2011
W spotkaniu z Zagłębiem Górnik grał dobrze dopiero po pół godzinie gry. W piątek było zupełnie odwrotnie - zabrzanie dominowali na początku spotkania, by później dać Arce strzelić pierwsze dwie bramki na wyjeździe w tym sezonie.
- Narzuciliśmy swoje warunki, strzeliliśmy gola. Wydawało się, że następne bramki to kwestia czasu - mówi Nawałka. - Zawodnicy dążyli do podwyższenia rezultatu, ale jeśli szybko się tego nie zrobi, to trzeba grać konsekwentnie. Nam tego zabrakło i zostaliśmy pokarani - dodaje.
Tym, który Górnika ukarał, był Emil Noll. Za pierwszym razem obrońcy Arki nie upilnował Adam Marciniak. Przy drugim trafieniu nie zatrzymał go Michał Bemben. - Tak to w piłce bywa, że błędy indywidualne wpływają na obraz gry. Po straconej bramce wkradła się nerwowość i nie mogliśmy znaleźć sposobu na grę przeciwnika - przyznaje szkoleniowiec.
- W przerwie trener nas uczulał, że powinniśmy opanować środek pola. Mieliśmy dłużej utrzymywać się przy piłce. Nie wychodziło nam to - opisuje Marciniak. - Graliśmy o zwycięstwo, dlatego możemy mówić o stracie dwóch punktów. Aczkolwiek z jednego też trzeba się cieszyć. Zawsze to jakaś zdobycz - uważa zawodnik.
- Narzuciliśmy swoje warunki, strzeliliśmy gola. Wydawało się, że następne bramki to kwestia czasu - mówi Nawałka. - Zawodnicy dążyli do podwyższenia rezultatu, ale jeśli szybko się tego nie zrobi, to trzeba grać konsekwentnie. Nam tego zabrakło i zostaliśmy pokarani - dodaje.
Tym, który Górnika ukarał, był Emil Noll. Za pierwszym razem obrońcy Arki nie upilnował Adam Marciniak. Przy drugim trafieniu nie zatrzymał go Michał Bemben. - Tak to w piłce bywa, że błędy indywidualne wpływają na obraz gry. Po straconej bramce wkradła się nerwowość i nie mogliśmy znaleźć sposobu na grę przeciwnika - przyznaje szkoleniowiec.
- W przerwie trener nas uczulał, że powinniśmy opanować środek pola. Mieliśmy dłużej utrzymywać się przy piłce. Nie wychodziło nam to - opisuje Marciniak. - Graliśmy o zwycięstwo, dlatego możemy mówić o stracie dwóch punktów. Aczkolwiek z jednego też trzeba się cieszyć. Zawsze to jakaś zdobycz - uważa zawodnik.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów