Piłkarz Górnika był na testach w Rosji. Temat Podbeskidzia upadł?
27.01.2013
Wydaje się jednak, że Łukasiewicza kibice nie zobaczą w rundzie wiosennej w Górniku Zabrze. - Jeszcze nic nie jest przesądzone. Czas pokaże, co z tego wyjdzie. Na razie normalnie przygotowuję się do wiosny z Górnikiem, jestem w kadrze na turecki obóz - mówi w rozmowie z portalem 2x45.com.pl. Jak się okazuje, niedawno był w Turcji na obozie... innego zespołu.
- To prawda, pojechałem na kilka dni do Turcji na zgrupowanie jednego z rosyjskich zespołów. Niby wszystkie decyzje sztabu szkoleniowego były na "tak", ale raczej nie dojdziemy do porozumienia jeśli chodzi o sprawy ekonomiczne. Temat jeszcze istnieje, ale wydaje mi się, że nic z tego nie będzie - mówi Łukasiewicz, który nie ukrywa, że na wschód idzie się też przecież dla zarobku.
Rezerwowego zabrzan łączono też mocno z Podbeskidziem - Przed świętami temat był dość poważny, natomiast potem zmienił się prezes, odszedł trener Marcin Sasal. Nie wiem, czy sprawa upadła definitywnie, czy jest tylko jakiś przestój, natomiast od tamtego czasu nie wiem nic nowego w kontekście Podbeskidzia - mówi. Jednocześnie przyznaje, że więcej spodziewał się po swojej przygodzie z Górnikiem. - Wyszło jak wyszło, nie zawsze wszystko układa się według twojego planu. Mamy jednak nowy rok, nowe nadzieje. Nie stawiam się w roli przegranego, tylko staram się jak najlepiej przygotować do rozgrywek. W tym momencie pozostaje mi tylko sumiennie trenować. To jedyna droga do tego, żeby było dobrze, gdziekolwiek bym nie grał. Reszta okaże się sama. Do kwestii mojej przyszłości podchodzę z dystansem, bez negatywnych emocji - kończy rozmowę z 2x45.com.pl.
- To prawda, pojechałem na kilka dni do Turcji na zgrupowanie jednego z rosyjskich zespołów. Niby wszystkie decyzje sztabu szkoleniowego były na "tak", ale raczej nie dojdziemy do porozumienia jeśli chodzi o sprawy ekonomiczne. Temat jeszcze istnieje, ale wydaje mi się, że nic z tego nie będzie - mówi Łukasiewicz, który nie ukrywa, że na wschód idzie się też przecież dla zarobku.
Rezerwowego zabrzan łączono też mocno z Podbeskidziem - Przed świętami temat był dość poważny, natomiast potem zmienił się prezes, odszedł trener Marcin Sasal. Nie wiem, czy sprawa upadła definitywnie, czy jest tylko jakiś przestój, natomiast od tamtego czasu nie wiem nic nowego w kontekście Podbeskidzia - mówi. Jednocześnie przyznaje, że więcej spodziewał się po swojej przygodzie z Górnikiem. - Wyszło jak wyszło, nie zawsze wszystko układa się według twojego planu. Mamy jednak nowy rok, nowe nadzieje. Nie stawiam się w roli przegranego, tylko staram się jak najlepiej przygotować do rozgrywek. W tym momencie pozostaje mi tylko sumiennie trenować. To jedyna droga do tego, żeby było dobrze, gdziekolwiek bym nie grał. Reszta okaże się sama. Do kwestii mojej przyszłości podchodzę z dystansem, bez negatywnych emocji - kończy rozmowę z 2x45.com.pl.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów