Piłkarz GKS-u Tychy: Nie rezygnujemy z premii meczowych

12.04.2013
Nikt z nas w szatni nie mówi głośno o awansie.Znacznie lepszym "materiałem ludzkim" dysponują Zawisza Bydgoszcz, Termalica Nieciecza, Cracovia, Miedź Legnica - mówi Łukasz Kopczyk z GKS-u Tychy.
Tyszanie w sobotę zmierzą się z Sandecją Nowy Sącz. Jesienią to właśnie od meczu z tym rywalem, beniaminek wkroczył na zwycięską ścieżkę. A Kopczyk strzelił w nim dwie bramki. - To był przełomowy mecz dla mnie, ale przede wszystkim dla drużyny. Uwierzyliśmy, że możemy wygrywać z przeciwnikami również na ich boisku. W ten sposób rozpoczęła się seria czterech kolejnych zwycięstw, która znacząco poprawiła nasze notowania w ligowej tabeli. Na pewno jesteśmy lepszym zespołem niż wtedy. Okrzepliśmy w tych rozgrywkach, nie tracimy bramek tak łatwo jak w rundzie jesiennej, sami też zdobywamy ich więcej - zauważa "Kopa".

GKS zaczyna się teraz po cichu wymieniać w kontekście walki o ekstraklasę. - Nikt z nas w szatni nie mówi głośno o awansie.Znacznie lepszym "materiałem ludzkim" dysponują Zawisza Bydgoszcz, Termalica Nieciecza, Cracovia, Miedź Legnica. Te kluby głośno i wyraźnie deklarowały walkę o ekstraklasę i na razie chyba nie zmieniły swoich planów - twierdzi.

Nie oznacza to jednak, że tyszanie będą teraz odpuszczać. - My natomiast nie rezygnujemy ze zwycięstw i premii meczowych. Chcemy zdobyć jak najwięcej punktów, ale które miejsce da nam to w tabeli, nie jestem w stanie przewidzieć. Dotąd i tak zrobiliśmy wynik, którego nikt się po nas nie spodziewał. Jak widać piłka nożna bywa przewrotna i nieprzewidywalna - kończy.
źródło: Sport

Przeczytaj również