Piłkarz GKS-u o transferze do Górnika: Wyjaśni się na dniach
09.02.2012
- Dla mnie początki w Górniku nie były łatwe, zabrzanie byli już po pierwszym obozie i zaprawieni w treningach, a GieKSa dopiero przygotowania rozpoczynała. Sparingi, mocne treningi, ale z dnia na dzień było coraz lepiej i teraz organizm się przyzwyczaił – mówi nam o początkach testów w Górniku Kamil Cholerzyński.
Od ponad dwóch tygodni „Kufel” trenuje razem z Górnikiem w Turcji. Zawodnicy trenera Adama Nawałki najpierw przebywali w Antalyi, a kilka dni temu przenieśli się do Side. – Warunki tutaj są wyśmienite, boiska idealnie przygotowane – nic tylko trenować. A co ważne, temperatura jest sprzyjająca. Jednego dnia różnica między Side, a Katowicami wynosiła 40 stopni Celsjusza – opowiada Cholerzyński, który powoli musi się przestawiać na polskie temperatury, bo już w piątek Górnik wraca do Polski.
23-letni pomocnik na tureckich boiskach zagrał w czterech meczach sparingowych. We wczorajszym, przegranym sparingu Górnika z Szachtiorem Karaganda przedwcześnie musiał opuścić boisko. - Kamil "nadział" się na rywala i doznał bolesnego stłuczenia mięśnia. Ale to nic poważnego - uspokaja Bogdan Zając, drugi trener Górnika. – Odezwała się stara blizna i nie chciałem ryzykować poważniejszego urazu. Wolałem odpuścić, gdyż nie wiadomo co będzie dalej. Jeśli wrócę do Katowic to trzeba będzie solidnie pracować, bo z tego co widzę chłopakom bardzo dobrze idzie – przyznaje Cholerzyński.
Mimo początkowych problemów z przystosowaniem się do innych obciążeń treningowych Kamil nie miał za to problemów z aklimatyzacją w zabrzańskim zespole: - Znam przecież Pawła Olkowskiego, Adama Marciniaka, Marcina Wodeckiego i Matiego Sławika, także na pewno było mi łatwiej. Co mnie mile zaskoczyło, to starsi zawodnicy też okazali się bardzo sympatyczni, sami zagadywali i dopytywali o sprawy związane z GieKSą .
Decyzje o tym, czy „Kufel” wiosną zagra w koszulce Górnika czy też GieKSy zapadną po powrocie zabrzan z Turcji. – Osobiście nic nie wiem o konkretach i stopniu zaawansowania rozmów. Wszystko wyjaśni się na dniach – kończy „Kufel”.
Od ponad dwóch tygodni „Kufel” trenuje razem z Górnikiem w Turcji. Zawodnicy trenera Adama Nawałki najpierw przebywali w Antalyi, a kilka dni temu przenieśli się do Side. – Warunki tutaj są wyśmienite, boiska idealnie przygotowane – nic tylko trenować. A co ważne, temperatura jest sprzyjająca. Jednego dnia różnica między Side, a Katowicami wynosiła 40 stopni Celsjusza – opowiada Cholerzyński, który powoli musi się przestawiać na polskie temperatury, bo już w piątek Górnik wraca do Polski.
23-letni pomocnik na tureckich boiskach zagrał w czterech meczach sparingowych. We wczorajszym, przegranym sparingu Górnika z Szachtiorem Karaganda przedwcześnie musiał opuścić boisko. - Kamil "nadział" się na rywala i doznał bolesnego stłuczenia mięśnia. Ale to nic poważnego - uspokaja Bogdan Zając, drugi trener Górnika. – Odezwała się stara blizna i nie chciałem ryzykować poważniejszego urazu. Wolałem odpuścić, gdyż nie wiadomo co będzie dalej. Jeśli wrócę do Katowic to trzeba będzie solidnie pracować, bo z tego co widzę chłopakom bardzo dobrze idzie – przyznaje Cholerzyński.
Mimo początkowych problemów z przystosowaniem się do innych obciążeń treningowych Kamil nie miał za to problemów z aklimatyzacją w zabrzańskim zespole: - Znam przecież Pawła Olkowskiego, Adama Marciniaka, Marcina Wodeckiego i Matiego Sławika, także na pewno było mi łatwiej. Co mnie mile zaskoczyło, to starsi zawodnicy też okazali się bardzo sympatyczni, sami zagadywali i dopytywali o sprawy związane z GieKSą .
Decyzje o tym, czy „Kufel” wiosną zagra w koszulce Górnika czy też GieKSy zapadną po powrocie zabrzan z Turcji. – Osobiście nic nie wiem o konkretach i stopniu zaawansowania rozmów. Wszystko wyjaśni się na dniach – kończy „Kufel”.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów