Piłkarz GKS-u Katowice zdecydował: Chcę grać w Górniku Zabrze

10.01.2011
Gabriel Nowak, środkowy obrońca lub pomocnik GKS-u Katowice, porozumiał się z Górnikiem Zabrze w sprawie 3-letniej umowy. - Jestem kibicem GieKSy, dlatego decyzja była bardzo trudna - przyznaje.
Trzy lata - na tyle opiewa kontrakt, jaki Górnik Zabrze zaproponował Gabrielowi Nowakowi. A zawodnik GKS-u Katowice, któremu w lecie kończy się umowa, nie odmówił. - Zdecydowałem. Chcę grać na Roosevelta - potwierdza 25-latek. Choć przyznaje też, że decyzja łatwa nie była. - Zawsze kibicowałem GieKSie. Transfer na Bukową był dla mnie więc spełnieniem marzeń... Długo się na tym wszystkim zastanawiałem. I wygrała chęć spróbowania się w ekstraklasie - tłumaczy piłkarz, który spotka w Zabrzu swojego szkoleniowca z GKS-u, Adama Nawałkę. To za jego czasów stał się ważnym ogniwem zespołu z Katowic.

Czy stanie się też takim na Roosevelta? Sceptycy przestrzegają, że może podzielić los Mateusza Kamińskiego, który w GieKSie miał pewne miejsce, a po transferze do Górnika w ogóle przestał grać. - Nie patrzę na to tymi kategoriami. Może ja akurat będą miał właśnie więcej szczęścia? Nie chcę za jakiś czas żałować, że nie skorzystałem z oferty pokazania się na najwyższym szczeblu - wskazuje Nowak.

Ofertę dla niego mają też zresztą na Bukowej. - Na środę jesteśmy umówieni z menedżerem Gabriela. Przedstawimy my propozycję nowego kontraktu - informuje Piotr Stach, dyrektor sportowy GKS-u. Nowak nie kryje jednak, że odwrotu już nie ma... - Powiedziałem to dziś trenerowi Stawowemu. Zachował się bardzo fajnie, bo zapewnił, że jeśli na wiosnę zostanę w GieKSie, to nie odstawi mnie tylko dlatego, bo zdecydowałem się na transfer. Jeśli zasłużę, to miejsce w składzie będę miał - podkreśla.

Ale bardziej prawdopodobny jest wariant, który zakłada, że Nowak do Górnika przejdzie już teraz. W tej sytuacji kluby będą musiały porozumieć się w kwestii odstępnego.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również