Piłkarz Energetyka ROW Rybnik spełni swoje marzenie?
22.11.2012
Daniel Kutarba do Rybnika trafił przed rozpoczęciem obecnego sezonu z Górnika Wesoła. Już na samym początku wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie, chociaż jak sam wspomina - łatwo nie było. Łącznie zanotował 15 występów ligowych. Wszystkie w wyjściowym składzie.
- Runda całkiem udana, udało mi się dosyć dużo pograć. Zrobiłem przeskok z IV ligi do II i na początku nie myślałem, że będzie aż tak dobrze. Nie zapatrywałem się optymistycznie, bo w Pucharze Polski przeciwko Ruchowi Zdzieszowice przesiedziałem cały mecz na ławce rezerwowych. Nie byłem z tego zadowolony. Później był sparing z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza, w którym dobrze się zaprezentowałem - wspomina obrońca. - Początki były trudne, ale z meczu na mecz było już lepiej, szczególnie, że obok siebie miałem takiego doświadczonego zawodnika jak Sławomir Szary - dodaje.
Piłkarska jesień była dobra nie tylko dla Kutarby, ale i dla całego zespołu. Podopieczni Ryszarda Wieczorka zajmują pierwsze miejsce w II lidze. O awansie na razie nikt nie myśli. - Nikt wprost o tym nie mówi. Nam zależy, by jak najlepiej grać, również dla siebie, by się wypromować. W szatni jest jednak atmosfera do tego, by zdobyć coś dla tego miasta i awansować do I ligi - mówi zawodnik.
Czy o ewentualny awans ROW powalczy z Kutarbą w składzie? Z tym może być różnie. - Słyszałem od menedżera, że w Rybniku byli działacze Górnika Zabrze i Podbeskidzia Bielsko-Biała i ktoś pytał o mnie, ale szczegółów nie znam. Biorę to na chłodno. Zobaczymy, jak to się potoczy - komentuje defensor. Ale ofertą z jednego z tych klubów by nie pogardził...
- Jak dla wszystkich, pochodzących z Zabrza, moim marzeniem jest zagrać w Górniku. Od małego chodziłem na mecze tego klubu, wychowałem się w nim. Ale tak to już bywa, że nie zawsze jest po drodze z klubem z rodzinnego miasta - mówi Kutarba, który jak na razie ma jeden cel na rundę wiosenną.
- Byłoby fajnie wpisać się na listę strzelców, bo ze skutecznością nie jest u mnie najlepiej. Pierwsza bramka na pewno dodałaby mi skrzydeł - kończy piłkarz.
- Runda całkiem udana, udało mi się dosyć dużo pograć. Zrobiłem przeskok z IV ligi do II i na początku nie myślałem, że będzie aż tak dobrze. Nie zapatrywałem się optymistycznie, bo w Pucharze Polski przeciwko Ruchowi Zdzieszowice przesiedziałem cały mecz na ławce rezerwowych. Nie byłem z tego zadowolony. Później był sparing z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza, w którym dobrze się zaprezentowałem - wspomina obrońca. - Początki były trudne, ale z meczu na mecz było już lepiej, szczególnie, że obok siebie miałem takiego doświadczonego zawodnika jak Sławomir Szary - dodaje.
Piłkarska jesień była dobra nie tylko dla Kutarby, ale i dla całego zespołu. Podopieczni Ryszarda Wieczorka zajmują pierwsze miejsce w II lidze. O awansie na razie nikt nie myśli. - Nikt wprost o tym nie mówi. Nam zależy, by jak najlepiej grać, również dla siebie, by się wypromować. W szatni jest jednak atmosfera do tego, by zdobyć coś dla tego miasta i awansować do I ligi - mówi zawodnik.
Czy o ewentualny awans ROW powalczy z Kutarbą w składzie? Z tym może być różnie. - Słyszałem od menedżera, że w Rybniku byli działacze Górnika Zabrze i Podbeskidzia Bielsko-Biała i ktoś pytał o mnie, ale szczegółów nie znam. Biorę to na chłodno. Zobaczymy, jak to się potoczy - komentuje defensor. Ale ofertą z jednego z tych klubów by nie pogardził...
- Jak dla wszystkich, pochodzących z Zabrza, moim marzeniem jest zagrać w Górniku. Od małego chodziłem na mecze tego klubu, wychowałem się w nim. Ale tak to już bywa, że nie zawsze jest po drodze z klubem z rodzinnego miasta - mówi Kutarba, który jak na razie ma jeden cel na rundę wiosenną.
- Byłoby fajnie wpisać się na listę strzelców, bo ze skutecznością nie jest u mnie najlepiej. Pierwsza bramka na pewno dodałaby mi skrzydeł - kończy piłkarz.
Polecane
II liga