"Piłka nożna bez kibiców traci rację bytu"

08.08.2017
Po raz drugi w ciągu pięciu dni piłkarze chorzowskiego Ruchu zmierzą się o stawkę z Chrobrym Głogów. Wobec bardzo wąskiej kadry większość graczy którzy zagrali w składzie "niebieskich" w piątek, na boisko wyjdzie też we wtorkowy wieczór. - Wiemy, że Ruch ma problemy, ale ci chłopcy walczą o swoje piłkarskie życie. Mają świadomość, że wkrótce przyjdą nowi gracze i zrobią wszystko, by miejsce w jedenastce utrzymać - zauważa Grzegorz Niciński, trener Chrobrego.
Norbert Barczyk/PressFocus
- Wcale bym Ruchu nie przekreślał, ten zespół ma trzon, który już w pierwszym meczu z nami dobrze funkcjonował. "Niebiescy" to drużyna, którą stać na to by mierzyć się jak równy z równym z każdym innym pierwszoligowcem - podkreśla Niciński. On sam komfort pracy ma nieco większy od Krzysztofa Warzychy i zapowiada, że pożongluje nieco składem swojej "jedenastki" na pucharowe starcie z Ruchem. - Mamy bardzo wyrównaną kadrę, zresztą choćby mecz w Chorzowie pokazał, że są tu solidni zmiennicy, którzy czekają na swoją szansę i są gotowi do gry - przekonuje szkoleniowiec Głogowa.

Trener najbliższego przeciwnika "niebieskich" chwalił drużynę Krzysztofa Warzychy i zapewnia, że nie ma w tym odrobiny kurtuazji. -  W lidze Ruch zagrał z nami dobry mecz. Mimo tych zmian które przy Cichej zaszły wciąż mają w składzie, Przybeckiego, Araka, Urbańczyka, czy Hrdlickę. W piątek obawialiśmy się zwłaszcza szybkich ataków przeciwnika i one faktycznie stwarzały nam problemy, rodziły sytuacje pod naszą bramką. Ten mecz był w miarę wyrównany, choć my o tą jedną bramkę byliśmy lepsi. We wtorek znowu chcemy zagrać o pełną pulę, bo naszym celem jest awans do kolejnej rundy - jasno stawia sprawę Niciński.

Co istotne - we wtorek na trybuny przy Cichej wracają kibice. Póki co tylko "na chwilę", bo w lidze trybuny będą zamknięte jeszcze na dwóch spotkaniach, ale ich obecność na pucharowym starciu z pewnością będzie mieć wpływ na całe widowisko. - I nas to cieszy, bo piłka nożna bez kibiców nie ma racji bytu. Mam nadzieję, że wszystko co najgorsze jest już za Ruchem, a wkrótce będą funkcjonowali z kibicami i bez zakazu transferowego - kieruje ciepłe słowa w kierunku "niebieskich" były szkoleniowiec Arki Gdynia.
autor: ŁM

Przeczytaj również