Pierwszy tydzień pracy nowego prezesa Górnika. Co zdążył już zrobić?

16.11.2011
Sporo dziś piszemy o Ruchu Chorzów. Sytuacja finansowa Górnika Zabrze również nie jest najlepsza. Zdaje sobie z tego sprawę prezes Artur Jankowski, który bada sytuację finansową klubu.
Na razie nowy prezes jest na etapie badania sytuacji, jaką zastał. Daje sobie jeszcze trochę czasu na zaznajomienie ze wszystkimi aspektami. - Do końca listopada na pewno będą pierwsze wnioski. Wszystko zamknie się do świąt Bożego Narodzenia - mówi działacz.

Nowy sternik Górnika przywitał się już z piłkarzami oraz sztabem szkoleniowym. - Starałem się spotkać z jak największą liczbą pracowników klubu. Porozmawiałem już prawie z wszystkimi. Byłem też na kilku meczach - Młodej Ekstraklasy czy zespołu rezerw - wylicza prezes. Zespołami młodzieżowymi Jankowski również zamierza się zająć. Wkrótce młodzi gracze mogą biegać w takich samych strojach, co seniorzy.

- Górnik to nie tylko pierwsza kadra, ale i zespoły młodzieżowe. Chcemy porozmawiać na temat ubioru tych drużyn. Mamy kontrakt, który obejmuje seniorów i Młodą Ekstraklasę. Zamierzamy mocno zainteresować się młodzieżą, żeby chłopcy poczuli, że grają z herbem Górnika - wyjaśnia Jankowski.

Najwięcej czasu pochłania jednak analiza stanu klubowej kasy. I to właśnie sprawy finansowe, a nie na przykład ewentualna przeprowadzka na inny stadion, jest tematem numer jeden na najbliższe dni. Jankowski nie chce oceniać swoich poprzedników, tylko zamierza skupić się na obmyśleniu planu, jak wyjść z trudnej sytuacji.

- Poprzedni prezes jest w radzie nadzorczej. To mi pomaga zaznajomić się z bieżącymi problemami. Temat finansów jest bardzo trudny, szczególnie, gdy nie ma stadionu i nie możemy liczyć na wpływy z biletów. Trzeba wymyślić strategię, by klub wyszedł na prostą - stwierdza.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również