Pierwszy gol Wieczorka po kontuzji. "Chyba nie jest najgorzej"
06.05.2014
Pojedynek z Arką był pierwszym dla Wieczorka, w którym rozegrał pełne 90 minut po zerwaniu więzadeł krzyżowych. - Fizycznie zniosłem ten mecz dobrze, chociaż w końcówce skurcze dały o sobie znać - przyznaje zawodnik.
Wieczorek ustalił wynik spotkania w 49. minucie. - Po poważnej kontuzji człowiek potrzebuje trochę czasu, by dojść do siebie. Trener Jan Furlepa dał mi szansę i chyba nie jest najgorzej, ale do dyspozycji sprzed kontuzji na pewno jeszcze wiele brakuje. Brakuje mi zwłaszcza odwagi w grze jeden na jeden - przyznaje piłkarz.
Wieczorek ustalił wynik spotkania w 49. minucie. - Po poważnej kontuzji człowiek potrzebuje trochę czasu, by dojść do siebie. Trener Jan Furlepa dał mi szansę i chyba nie jest najgorzej, ale do dyspozycji sprzed kontuzji na pewno jeszcze wiele brakuje. Brakuje mi zwłaszcza odwagi w grze jeden na jeden - przyznaje piłkarz.
Polecane
I liga