Pierwsza taka kara w karierze kapitana ROW-u Rybnik

20.11.2013
Kamil Kostecki skończył już 30 lat, ale dopiero w ostatni piątek zobaczył pierwszą czerwoną kartkę. - Nie mam pretensji do arbitra, bo na nią zasłużyłem - przyznaje pomocnik beniaminka, Energetyka ROW Rybnik.
"Kostek" opuścił murawę w wyniku otrzymania dwóch "żółtek". - Mam wątpliwości co do słuszności pierwszej kartki. Uważam, że sędzia pokazał mi ją zbyt pochopnie. Na drugą zasłużyłem. Myślałem, że zabiorę przeciwnikowi piłkę, ale spóźniłem się z interwencją - mówi Kamil Kostecki.

Już w piątek rybniczanie zagrają kolejny ligowy mecz, tym razem z drużyną z Niecieczy. W czwartek wiadomo będzie, czy zagra w nim stoper Marcin Grolik. Obrońca ujrzał bezpośrednią czerwoną kartkę za rzekomy faul w polu karnym. Klub z Rybnika nie zgadza się z decyzją arbitra tego spotkania i odwołał się od tej kary.
źródło: Sport

Przeczytaj również