Pięć ostatnich spotkań Górnika z Pogonią w Zabrzu. Co z nich pamiętamy?
22.11.2012
9 kwietnia 2003 - Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin 9-0
Pierwsze starcie z Pogonią przy Roosevelta w XXI wieku kibice Górnika pamiętają do dzisiaj. Ekipa prowadzona wówczas przez Waldemara Fornalika zdemolowała szczecinian, wyrównując rekord najwyższego zwycięstwa w lidze. Trzy bramki zdobył Adam Kompała. Co ciekawe, były to ostatnie gole byłego króla strzelców ekstraklasy na stadionie w Zabrzu. Pod koniec spotkania fani liczyli trafienia z nadzieją, że uda się dobić do 10. Było blisko - w poprzeczkę trafił Jacek Wiśniewski, a w słupek Grzegorz Lekki.
7 sierpnia 2004 - Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin 4-0
Zabrzanie efektownie przywitali się ze swoją publiką, rozbijając Pogoń w pierwszym meczu na własnym stadionie. Zresztą szczecinianie często zbierali lanie przy Roosevelta. Łącznie w aż dziewięciu pojedynkach "Portowcy" wyjeżdżali ze Śląska z bagażem przynajmniej czterech goli. W 39. spotkaniach na tym stadionie najbliższy rywal Górnika stracił aż 94 bramki.
19 kwietnia 2006 - Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin 2-1
Zwycięstwo niezbyt okazałe, ale podczas tego spotkania wydarzyło się coś, co warto pamiętać. To od tego meczu rozpoczęła się moda na Górnik. Po - wywalczonej przez kibiców - obniżce cen biletów, na stadion przy Roosevelta pofatygowało się prawie dziewięć tysięcy widzów. Na wcześniejszym pojedynku, z Zagłębiem Lubin, na trybunach zasiadło... dwa tysiące fanów. Później frekwencja jeszcze urosła i "Trójkolorowi" mogli liczyć na wsparcie kilkunastu - a czasami nawet i 20 - tysięcy ludzi. Było to też ostatnie zwycięstwo u siebie Górnika nad Pogonią.
5 sierpnia 2006 - Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin 0-3
Pierwsza porażka Górnika z Pogonią na własnym stadionie w historii. Kibice oglądali mecz na telebimie, ustawionym przed stadionem. Powód? W ostatnim spotkaniu poprzedniego sezonu, mistrzostwo Polski świętowała Legia Warszawa. Nie wszyscy kibice mogli się z tym pogodzić... Co ciekawe, bramkę zabrzanom strzelił m.in. Edi Andradina, który w sobotę powinien po raz kolejny zaprezentować się przy Roosevelta.
16 września 2009 - Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin 1-3
Fatalny występ podopiecznych Ryszarda Komornickiego. Mimo że goście grali w osłabieniu przez pół godziny, zdominowali zabrzan przy Roosevelta jak mało kto. Ozdobą spotkania była bramka Krzysztofa Hrymowicza, który przejął piłkę na własnej połowie, przebiegł z nią kilkadziesiąt metrów - po drodze mijając zawodników gospodarzy niczym tyczki - po czym pokonał Sebastiana Nowaka.
Pierwsze starcie z Pogonią przy Roosevelta w XXI wieku kibice Górnika pamiętają do dzisiaj. Ekipa prowadzona wówczas przez Waldemara Fornalika zdemolowała szczecinian, wyrównując rekord najwyższego zwycięstwa w lidze. Trzy bramki zdobył Adam Kompała. Co ciekawe, były to ostatnie gole byłego króla strzelców ekstraklasy na stadionie w Zabrzu. Pod koniec spotkania fani liczyli trafienia z nadzieją, że uda się dobić do 10. Było blisko - w poprzeczkę trafił Jacek Wiśniewski, a w słupek Grzegorz Lekki.
7 sierpnia 2004 - Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin 4-0
Zabrzanie efektownie przywitali się ze swoją publiką, rozbijając Pogoń w pierwszym meczu na własnym stadionie. Zresztą szczecinianie często zbierali lanie przy Roosevelta. Łącznie w aż dziewięciu pojedynkach "Portowcy" wyjeżdżali ze Śląska z bagażem przynajmniej czterech goli. W 39. spotkaniach na tym stadionie najbliższy rywal Górnika stracił aż 94 bramki.
19 kwietnia 2006 - Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin 2-1
Zwycięstwo niezbyt okazałe, ale podczas tego spotkania wydarzyło się coś, co warto pamiętać. To od tego meczu rozpoczęła się moda na Górnik. Po - wywalczonej przez kibiców - obniżce cen biletów, na stadion przy Roosevelta pofatygowało się prawie dziewięć tysięcy widzów. Na wcześniejszym pojedynku, z Zagłębiem Lubin, na trybunach zasiadło... dwa tysiące fanów. Później frekwencja jeszcze urosła i "Trójkolorowi" mogli liczyć na wsparcie kilkunastu - a czasami nawet i 20 - tysięcy ludzi. Było to też ostatnie zwycięstwo u siebie Górnika nad Pogonią.
5 sierpnia 2006 - Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin 0-3
Pierwsza porażka Górnika z Pogonią na własnym stadionie w historii. Kibice oglądali mecz na telebimie, ustawionym przed stadionem. Powód? W ostatnim spotkaniu poprzedniego sezonu, mistrzostwo Polski świętowała Legia Warszawa. Nie wszyscy kibice mogli się z tym pogodzić... Co ciekawe, bramkę zabrzanom strzelił m.in. Edi Andradina, który w sobotę powinien po raz kolejny zaprezentować się przy Roosevelta.
16 września 2009 - Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin 1-3
Fatalny występ podopiecznych Ryszarda Komornickiego. Mimo że goście grali w osłabieniu przez pół godziny, zdominowali zabrzan przy Roosevelta jak mało kto. Ozdobą spotkania była bramka Krzysztofa Hrymowicza, który przejął piłkę na własnej połowie, przebiegł z nią kilkadziesiąt metrów - po drodze mijając zawodników gospodarzy niczym tyczki - po czym pokonał Sebastiana Nowaka.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów