Pech Mateusza Kuchty. Złapał wirusa i schudł 3 kg

18.09.2014
Mateusz Kuchta we wtorek zaliczył pierwszy trening z całym zespołem po wyleczeniu się z wirusa, który dopadł go po powrocie z reprezentacji Polski do lat 19.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Kuchta w przerwie reprezentacyjnej zagrał w meczu Polski ze Słowacją, który zakończył się wynikiem 2-2. - Jechałem na kadrę z dużymi nadziejami. Byłem w coraz lepszej formie. Przez kilka tygodni pracowałem z dietetykiem, który pomógł mi zmienić nawyki żywieniowe, a także dobrać odpowiednią suplementację. Nabrałem masy mięśniowej. Wszystko szło w dobrym kierunku - opowiada młody bramkarz.

Po powrocie jednak musiał przerwać treningi. - Złapałem jakiegoś wirusa. Miałem podobne dolegliwości, jak w przypadku zatrucia. Odwodniłem się, byłem bardzo osłabiony i praktycznie cały poprzedni tydzień leżałem w łóżku. Schudłem z trzy kilo. Nie powiem, trochę mnie to podłamało - przyznaje.

W poniedziałek Kuchta trenował indywidualnie, we wtorek brał już udział w zajęciach z całym zespołem. - Do optymalnej formy jednak mi daleko, ale zrobię wszystko, by wrócić do niej, jak najszybciej - zapewnia. - W sobotę rezerwy grają ze Skalnikiem Gracze, więc może tam zagram. Okaże się pewnie w piątek. Jest jeszcze Puchar Polski, więc jest o co walczyć. Ważne jest dla mnie to, żeby wrócić do formy i żeby omijały mnie już wszelkie nieszczęścia. Poza tym musiałbym wreszcie pójść do szkoły... - mówi Kuchta.
źródło: gornikzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również