Paweł Strąk woli grać w B-klasie?! Kontraktu nie chce rozwiązać...

23.07.2010
Przemysław Pitry i Robert Szczot rozstali się już z klubem z Zabrza. Prezes Łukasz Mazur chce jeszcze rozwiązać umowy z Damianem Gorawski i Pawłem Strąkiem. Ten ostatni nagle zmienił zdanie.
Negocjacje między  klubem i zawodnikiem trwały już od pewnego czasu. - To Paweł Strąk zaproponował nam swoje warunki rozstania, na które Górnik przystał i z których się już wywiązał. Naprawdę wierzyłem, że zachowa twarz i będzie miał poczucie honoru. Wiem, że miał ofertę z ligi greckiej, ale nie chciał z niej skorzystać. Teraz powiedział, że chce zostać w Polsce, a dla kontraktu, jaki ma w Zabrzu, warto się poświęcić... - mówi prezes Łukasz Mazur.

Na chwilę obecną wygląda zatem, że Strąk nadal będzie w kadrze Górnika. I naturalnie będzie pobierał wynagrodzenie z klubowej kasy. Adam Nawałka mógłby więc skorzystać z jego usług. - Miesiąc temu powiedziałem, że póki jestem prezesem, Paweł Strąk nie zagra w pierwszym zespole. My jego kontrakt będziemy respektować. Po prostu chcieliśmy pójść piłkarzowi na rękę. Mógł odejść za darmo, dostałby jeszcze bardzo godziwą odprawę, którą sam zaproponował. Pewnie znalazłby sobie jeszcze klub na odpowiadającym mu poziomie. Ale dokonał wyboru. Dałem mu jeszcze czas do piątku, gdyby jednak zmienił zdanie, ale jeżeli wybrał grę na łąkach B-klasy, to mogę tylko obiecać, że pozna wszystkie jej boiska w okolicy - zapowiada "sternik" Górnika na łamach Dziennika "Sport".

Gra w B-klasie grozi ponoć także Michałowi Karwanowi.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również