Paweł Olkowski: Takie mecze budują charakter drużyny
02.10.2013
Górnik Zabrze po bramce zdobytej w ostatniej akcji meczu sięgnął po całą pulę w meczu z Zawiszą Bydgoszcz. Drogę z piekła do nieba przeszedł w tym meczu Paweł Olkowski, który już w pierwszych fragmentach gry sprokurował rzut karny, a w kluczowej dla losów meczu akcji zaliczył asystę przy trafieniu Radosława Sobolewskiego.
Po końcowym gwizdku sędziego obrońca zabrzan posypał głowę popiołem. - Karny był słuszny. Źle pokryłem zawodnika, potem próbowałem ratować i dostałem w rękę. Na szczęście udało mi się zrehabilitować, bo gryzło mnie to niesamowicie - przyznaje zawodnik śląskiej drużyny.
Piłkarze Zawiszy pluli sobie w brody, zarzekając, że sprawiedliwszym rezultatem tej potyczki byłby remis. Defensor zabrzan się z tym nie zgadza i wytacza swoje argumenty. - Stworzyliśmy sobie więcej sytuacji i po prostu byliśmy tej trzeciej bramki bliżsi. Zawisza nie był w stanie z gry nam zagrozić, stąd myślę, że wygrywamy zasłużenie - przekonuje piłkarz "Trójkolorowych".
Drużyna Adama Nawałki w drugim spotkaniu z rzędu była w stanie w końcówce zdobyć bramkę, która była kluczowa dla losów meczu. - Takie mecze budują charakter drużyny. Drugi raz umieliśmy w końcówce się podnieść i strzelić bramkę. Wcześniej udało nam się to na Koronie, co dało nam remis, a teraz już wygraliśmy. To nas motywuje do walki do samego końca, bo widać, że warto - podkreśla gracz jedenastki z Roosevelta.
Po końcowym gwizdku sędziego obrońca zabrzan posypał głowę popiołem. - Karny był słuszny. Źle pokryłem zawodnika, potem próbowałem ratować i dostałem w rękę. Na szczęście udało mi się zrehabilitować, bo gryzło mnie to niesamowicie - przyznaje zawodnik śląskiej drużyny.
Piłkarze Zawiszy pluli sobie w brody, zarzekając, że sprawiedliwszym rezultatem tej potyczki byłby remis. Defensor zabrzan się z tym nie zgadza i wytacza swoje argumenty. - Stworzyliśmy sobie więcej sytuacji i po prostu byliśmy tej trzeciej bramki bliżsi. Zawisza nie był w stanie z gry nam zagrozić, stąd myślę, że wygrywamy zasłużenie - przekonuje piłkarz "Trójkolorowych".
Drużyna Adama Nawałki w drugim spotkaniu z rzędu była w stanie w końcówce zdobyć bramkę, która była kluczowa dla losów meczu. - Takie mecze budują charakter drużyny. Drugi raz umieliśmy w końcówce się podnieść i strzelić bramkę. Wcześniej udało nam się to na Koronie, co dało nam remis, a teraz już wygraliśmy. To nas motywuje do walki do samego końca, bo widać, że warto - podkreśla gracz jedenastki z Roosevelta.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów