Paweł Olkowski mógł zostać bohaterem. "Jestem zły na siebie"
15.04.2012
Olkowski mógł zostać jednym z bohaterów spotkania. W pierwszej połowie zawodnik otrzymał dobre podanie od Michała Bembena. Ruszył prawą stroną i zamiast zagrać do kompletnie niepilnowanych w polu karnym Prejuce'a Nakoulmy i Aleksandra Kwieka, wręcz podał do Michala Peskovicia.
- Zdecydowanie źle to zagrałem. Było dwóch naszych, zero obrońców. Podanie do bramkarza, więc jestem zły na te zagranie. Szkoda tego - posypał głowę popiołem Olkowski. - Miałem dużo sytuacji, w których powinienem lepiej dograć. Mogliśmy wygrać. Trudno powiedzieć coś więcej - kręcił głową piłkarz Górnika.
- Uważam, że z punktu trzeba się cieszyć. Graliśmy na trudnym terenie z bardzo dobrą drużyną. Umieliśmy się im przeciwstawić. Zdobyliśmy jeden punkt. Na pewno trochę szkoda, że nie trzy, ale trzeba się cieszyć z tego, co jest - zakończył.
- Zdecydowanie źle to zagrałem. Było dwóch naszych, zero obrońców. Podanie do bramkarza, więc jestem zły na te zagranie. Szkoda tego - posypał głowę popiołem Olkowski. - Miałem dużo sytuacji, w których powinienem lepiej dograć. Mogliśmy wygrać. Trudno powiedzieć coś więcej - kręcił głową piłkarz Górnika.
- Uważam, że z punktu trzeba się cieszyć. Graliśmy na trudnym terenie z bardzo dobrą drużyną. Umieliśmy się im przeciwstawić. Zdobyliśmy jeden punkt. Na pewno trochę szkoda, że nie trzy, ale trzeba się cieszyć z tego, co jest - zakończył.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów