Paweł Olkowski: Mamy komfort psychiczny. Czas na walkę o coś więcej!
04.04.2012
Korona Kielce, z którą wygraliście w ubiegły weekend, określana jest mianem „brutali” i „drwali”. Wasz następny rywal gra nieco inną piłkę…
- Może i Korona gra ostro… ale nie można o nich mówić, że są „drwalami”, bo to nieźli piłkarze stanowiący naprawdę dobrą drużynę. A co do Polonii - to fakt, gra inaczej. Mają w swoich szeregach większą ilość piłkarzy, którzy potrafią rozgrywać piłkę. My jednak gramy u siebie i chcemy zagrać wysoko i na tyle agresywnie, aby nie pozwolić im na spokojną grę i złapanie swojego rytmu.
Obejrzeliście już spotkania Polonii. Na co uczulał was trener Nawałka podczas przedmeczowych analiz?
- Jest tam sporo indywidualności, piłkarzy, którzy wiele potrafią zrobić z piłką. Groźni są szczególnie przy stałych fragmentach gry… ale to nie tak, że odpuścimy jakiś element ich gry. Skupiamy się na każdym detalu. Jednak rywal to jedno, a swoja gra i taktyka to drugie. To my chcemy zagrać „swoje” i narzucić rywalom własny styl gry. Jeśli nam się to uda - wygramy.
Prezentujesz ostatnio wyrównaną i niezłą formę. A sam jak podchodzisz do swojej dyspozycji?
- Na pewno czuję się lepiej niż pół roku temu, gdy grałem "w kratkę" i... powiedzmy sobie szczerze - było różnie. Teraz jest nieźle, ale wciąż w pewnych sytuacjach brakuje mi spokoju i dokładnego dogrania piłki. Gdyby jeszcze to było, to nie miałbym na co narzekać. Staram się jednak walczyć, zostawiać na boisku tyle zdrowia ile mam i swoje mankamenty przykrywać właśnie walecznością. Myślę, że teraz mi to wychodzi. Jednak tak jak mówię - chcę, żeby moja gra była jeszcze lepsza.
To chyba fajne uczucie, że młodzi piłkarze, jak Ty czy Arkadiusz Milik, dajecie drużynie coraz więcej?
- Zdecydowanie. Za to jednak trzeba chwalić trenera, który daje nam szanse, i co najważniejsze - nie zniechęca się po jednym nieudanym zagraniu czy meczu. Szkoleniowiec po prostu stawia na nas dalej. Młodzi zawodnicy mają to do siebie, że jeśli się darzy go zaufaniem to starają się odwdzięczyć jak mogą. Myślę, że widać jak wiele zdrowia zostawiamy, i że w tej rundzie wychodzi to drużynie na dobre.
Wiem, że w czwartek mecz, wiem, że Polonia Warszawa, ale... Ruch! Myślicie już o Wielkich Derbach Śląska?
- Mieszkam już na Śląsku pięć lat i wiem jak podchodzi się tutaj do tego spotkania… I tak, muszę przyznać, że już myślę o tym meczu.
A w szatni, są już na ten temat rozmowy?
- Pojawiają się rozmowy. Padają hasła, że trzeba z nimi wygrać, aby rządzić na Śląsku. Że musimy to zrobić dla kibiców, dla klubu… Ten temat się pojawia, ale na razie go ucinam. Myślimy o Polonii!
Dobrze, więc wróćmy do Polonii. Przekroczyliście magiczną barierę 30 punktów, więc utrzymanie macie już pewne. Kolejne spotkania powinny więc mieć już dla was inny ciężar gatunkowy, prawda?
- Tak, mamy komfort psychiczny. Czujemy, że nie gramy już o utrzymanie, więc pozbyliśmy się tej dodatkowej presji. Myślę jednak, że każdy zawodnik, który zawodowo gra w piłkę nie powinien poprzestawać na zadowoleniu z utrzymania w lidze, tylko chcieć więcej. W tabeli chcemy być więc jak najwyżej i wygrać w tym sezonie jak najwięcej spotkań.
Tym bardziej, że za każde zwycięstwo i każdą lokatę wyżej w tabeli czeka was nagroda w postaci większych pieniędzy…
- Gramy o pieniądze, oczywiście. Ale my, młodzi zawodnicy, nie myślimy na razie o finansach. Gramy dla drużyny i dla siebie. Te pieniądze, które zarabiamy teraz, komfortu na przyszłość nam nie dają…
Masz na myśli wypromowanie się i trafienie do bogatszego klubu lub zapewnienie sobie wyższego kontraktu?
- Cała drużyna wypromuje się, gdy będzie grała lepiej i wszyscy na tym zyskają. Ale tak, myślę o tym, co będzie kiedyś, w przyszłości. Jednocześnie chcę powiedzieć głośno, że jestem zadowolony z pobytu tutaj, gry w ekstraklasie dla Górnika. Cieszę się, że jestem w Zabrzu i niczego nie żałuję.
Skoro tak ci tu dobrze, to możemy założyć, że Olkowski na nowym stadionie Górnika zagra na pewno.
- Trudno powiedzieć, czy na pewno… Wszyscy wiemy, w jakiej sytuacji jest klub. Tutaj właściwie wszyscy są na sprzedaż, więc nie będę teraz wyrokował, czy odejdę czy zostanę. Ale muszę przyznać, że bardzo chciałbym zagrać na nowym stadionie.
Rozmawiał Maciej Smolewski
- Może i Korona gra ostro… ale nie można o nich mówić, że są „drwalami”, bo to nieźli piłkarze stanowiący naprawdę dobrą drużynę. A co do Polonii - to fakt, gra inaczej. Mają w swoich szeregach większą ilość piłkarzy, którzy potrafią rozgrywać piłkę. My jednak gramy u siebie i chcemy zagrać wysoko i na tyle agresywnie, aby nie pozwolić im na spokojną grę i złapanie swojego rytmu.
Obejrzeliście już spotkania Polonii. Na co uczulał was trener Nawałka podczas przedmeczowych analiz?
- Jest tam sporo indywidualności, piłkarzy, którzy wiele potrafią zrobić z piłką. Groźni są szczególnie przy stałych fragmentach gry… ale to nie tak, że odpuścimy jakiś element ich gry. Skupiamy się na każdym detalu. Jednak rywal to jedno, a swoja gra i taktyka to drugie. To my chcemy zagrać „swoje” i narzucić rywalom własny styl gry. Jeśli nam się to uda - wygramy.
Prezentujesz ostatnio wyrównaną i niezłą formę. A sam jak podchodzisz do swojej dyspozycji?
- Na pewno czuję się lepiej niż pół roku temu, gdy grałem "w kratkę" i... powiedzmy sobie szczerze - było różnie. Teraz jest nieźle, ale wciąż w pewnych sytuacjach brakuje mi spokoju i dokładnego dogrania piłki. Gdyby jeszcze to było, to nie miałbym na co narzekać. Staram się jednak walczyć, zostawiać na boisku tyle zdrowia ile mam i swoje mankamenty przykrywać właśnie walecznością. Myślę, że teraz mi to wychodzi. Jednak tak jak mówię - chcę, żeby moja gra była jeszcze lepsza.
To chyba fajne uczucie, że młodzi piłkarze, jak Ty czy Arkadiusz Milik, dajecie drużynie coraz więcej?
- Zdecydowanie. Za to jednak trzeba chwalić trenera, który daje nam szanse, i co najważniejsze - nie zniechęca się po jednym nieudanym zagraniu czy meczu. Szkoleniowiec po prostu stawia na nas dalej. Młodzi zawodnicy mają to do siebie, że jeśli się darzy go zaufaniem to starają się odwdzięczyć jak mogą. Myślę, że widać jak wiele zdrowia zostawiamy, i że w tej rundzie wychodzi to drużynie na dobre.
Wiem, że w czwartek mecz, wiem, że Polonia Warszawa, ale... Ruch! Myślicie już o Wielkich Derbach Śląska?- Mieszkam już na Śląsku pięć lat i wiem jak podchodzi się tutaj do tego spotkania… I tak, muszę przyznać, że już myślę o tym meczu.
A w szatni, są już na ten temat rozmowy?
- Pojawiają się rozmowy. Padają hasła, że trzeba z nimi wygrać, aby rządzić na Śląsku. Że musimy to zrobić dla kibiców, dla klubu… Ten temat się pojawia, ale na razie go ucinam. Myślimy o Polonii!
Dobrze, więc wróćmy do Polonii. Przekroczyliście magiczną barierę 30 punktów, więc utrzymanie macie już pewne. Kolejne spotkania powinny więc mieć już dla was inny ciężar gatunkowy, prawda?
- Tak, mamy komfort psychiczny. Czujemy, że nie gramy już o utrzymanie, więc pozbyliśmy się tej dodatkowej presji. Myślę jednak, że każdy zawodnik, który zawodowo gra w piłkę nie powinien poprzestawać na zadowoleniu z utrzymania w lidze, tylko chcieć więcej. W tabeli chcemy być więc jak najwyżej i wygrać w tym sezonie jak najwięcej spotkań.
Tym bardziej, że za każde zwycięstwo i każdą lokatę wyżej w tabeli czeka was nagroda w postaci większych pieniędzy…
- Gramy o pieniądze, oczywiście. Ale my, młodzi zawodnicy, nie myślimy na razie o finansach. Gramy dla drużyny i dla siebie. Te pieniądze, które zarabiamy teraz, komfortu na przyszłość nam nie dają…
Masz na myśli wypromowanie się i trafienie do bogatszego klubu lub zapewnienie sobie wyższego kontraktu?
- Cała drużyna wypromuje się, gdy będzie grała lepiej i wszyscy na tym zyskają. Ale tak, myślę o tym, co będzie kiedyś, w przyszłości. Jednocześnie chcę powiedzieć głośno, że jestem zadowolony z pobytu tutaj, gry w ekstraklasie dla Górnika. Cieszę się, że jestem w Zabrzu i niczego nie żałuję.
Skoro tak ci tu dobrze, to możemy założyć, że Olkowski na nowym stadionie Górnika zagra na pewno.
- Trudno powiedzieć, czy na pewno… Wszyscy wiemy, w jakiej sytuacji jest klub. Tutaj właściwie wszyscy są na sprzedaż, więc nie będę teraz wyrokował, czy odejdę czy zostanę. Ale muszę przyznać, że bardzo chciałbym zagrać na nowym stadionie.
Rozmawiał Maciej Smolewski
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów