Paweł Olkowski: Dużo trudniej grałoby się nam w Sosnowcu

01.10.2012
Nie przegrywali, gdy wspierał ich cały stadion, nie przegrywają też i przy jednej trybunie. Górnik Zabrze śrubuje rekord meczów bez porażki na własnym stadionie. - Tutaj czujemy się dobrze - mówi Paweł Olkowski.
Paweł Olkowski, mimo że na początku spotkania miał kilka mało udanych zagrań, popisał się świetnym zagraniem przy pierwszej bramce Prejuce'a Nakoulmy. Były gracz GKS-u Katowice położył obrońcę Śląska, wypatrzył "Prezesa", stojącego po drugiej stronie pola karnego i idealnie wrzucił piłkę. Dzięki temu Górnik wyszedł na prowadzenie.

- To był nasz najlepszy mecz w tej rundzie. Zdominowaliśmy rywala. Mieliśmy dużo sytuacji. Cały czas przeważaliśmy. Straciliśmy bramkę, ale było widać, że nie interesuje nas remis, a trzy punkty. Atakowaliśmy, stwarzaliśmy sytuacje. Udało się strzelić, w dodatku wykorzystaliśmy więcej okazji niż ostatnio. Z tego należy się cieszyć - przyznaje Olkowski.

Górnik po raz kolejny udowodnił, że przy Roosevelta jest praktycznie nie do pokonania. Było to dziewiąte spotkanie z rzędu, którego zabrzanie na "własnych śmieciach" nie przegrali. - Cieszymy się, że możemy grać u siebie. Dużo trudniej grałoby się nam w Sosnowcu. Tutaj czujemy się dobrze, jesteśmy w domu. Mamy swoich kibiców i swój stadion - komentuje zawodnik "Trójkolorowych", o którym coraz częściej się mówi, że może być tym, który zimą może ratować finanse klubu.

- Jest mi tutaj dobrze. Zawsze to powtarzałem. Nie mam żadnego parcia na odejście. Jeśli tu zostanę, nie będzie żadnego problemu. Dalej się będę cieszył grą dla Górnika - odpowiada na plotki transferowe piłkarz.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również